Zgłosiła się do mnie kobieta w wieku 52 lat, cierpiąca na uciążliwe objawy menopauzy (m.in.z trudnościami w zasypianiu, nocnymi potami, uderzeniami gorąca, huśtawką nastrojów). Ponadto cierpi ona też na uciążliwe bóle kręgosłupa (przepuklina w dwu miejscach) oraz dzwonienie w uszach.
Bardzo dzielna kobieta, walczy w objawami, stara się, robi co może. Jednak to wciąż mało… jest bezsilna…
Mimo picia dużej ilości wody – jej organizm jest w stanie niedoboru płynów – co potwierdza stan języka. Nocne poty, uderzenia gorąca z obfitymi potami, częstomocz i picie całymi szklankami powoduje, że woda przelewa się przez organizm a nie go nawadnia.
Pamiętajmy, stara zasada chińska mówi, że: Woda jest podstawą płynów ale ich nie regeneruje. Kierujemy się zasadą: pijemy małymi łyczkami – ale… raczej kompoty, wodę z miodem, inne słodko-kwaśne napoje. Czysta woda wysusza… szczególnie ważne jest to teraz podczas upałów…
Organizm pacjentki jest podatny na stany zapalne – w tym roku: dwa razy półpasiec, zapalenie ucha… To powoduje jeszcze większe wewnętrzne gorąco i znów brak płynów… (cierpi z tego powodu również na zaparcia ).
To mniej więcej sytuacja stanu mojej pacjentki, ale chciałam Wam opowiedzieć coś obok tego wszystkiego – o przełomie, który dokonał się w organizmie tej pani podczas zaledwie 4 zabiegów. Przełomie, który dokonał się ponad to wszystko, bo organizm sam zdecydował co jest najważniejsze.
Pani cierpi również na bliżej nieokreślone (badania oczywiście w normie!) bóle palące w okolicach podbrzusza. Na lewej stopie, w okolicach refleksów jelit jest zgrubienie wielkości ziarna grochu – bardzo wyraźne, grube i twarde…
Pracowałam na refleksach odpowiadających problemom pacjentki, ale moją uwagę skupiłam intuicyjnie na owym miejscu, które mnie bardzo zaniepokoiło…
Nie ujawniłam swoich obaw, ponieważ pani wyznała, że jest w grupie ryzyka raka jelita i żołądka (4 przypadki w rodzinie) – więc na pewno by się wystraszyła, a i tak ma w sobie dużo niepokoju…
Pracowałam pilnie, jestem przekonana, że owo miejsce miało wpływ na odczucie palących bóli w podbrzuszu … Po trzecim zabiegu pani dzwoni i informuje, że odczuwa silny ból w okolicach pięt. Uspokoiłam ją, że organizm pracuje, że to dobrze i nie należy się tego bać. Zaproponowałam refleksologię twarzy. Odzyskała całkowicie zaufanie do refleksologii, uspokoiła się, po czym oznajmiła, że palących bóli w brzuchu nie ma…
Ból oddalony został najdalej jak było można, kobieta została uwolniona od niepokojących bóli. Czy wrócą – zobaczymy… Wg mnie to nie koniec, bo „ziarno” nadal tkwi…
Zadowalającym efektem 4 zabiegów jest stabilizacja bólów kręgosłupa oraz poprawa jakości spania. Pani otrzymała wskazówki dietetyczne, co do produktów, które mogą pozytywnie wpłynąć na jej stan, a które mogą go pogłębić. Ponadto zalecone zostały ćwiczenia ze smovey, które na pewno pomogą przetrwać ten trudny dla kobiety czas i „poruszą” masy w podbrzuszu. Pracujemy i szukamy wspólnie drogi po zdrowie.
Tam gdzie jest gotowość na zmiany oraz chęć ciężkiej pracy nad sobą – jest ZDROWIE