Codzienne życie z refleksologią

30 stycznia 2020

(z archiwum Wandy Bratko)

Dobra znajomość refleksologii, prawidłowej pracy na stopach lub dłoniach, przynosi każdego dnia ciekawe niespodzianki, dużo wewnętrznej radości i zadowolenia…

Ciało człowieka samo w sobie ma olbrzymie siły uzdrawiania. Sztuką jest tylko poznać zasady pracy ciała – makrosystemu. Stopy są mikrosystemem dla ciała, umysłu i ducha. Stopy i ręce to także lustrzane odbicie pracy ciała. Nie ma bólu w ciele człowieka, jaki nie istniałby w stopach, nie ma bólu w stopach, który nie informował by o nie domaganiach w pracy ciała.

Opowiem o przypadkach „z ulicy”, chociaż jest powiedzenie „nic nie dzieje się bez przypadku”.

Jadąc samochodem na umówione spotkanie z dużą grupą ludzi, specjalistów pracy z ciałem człowieka psuje się nasze auto, wymaga natychmiastowego zjazdu do mechanika samochodowego. W prywatnym podwórzu – mechanik wybiera się do domu, my potrzebujemy  jego pomocy. Zostaje, decyduje, że pomoże, znajdzie i naprawi problem.

Za chwilę z obok stojącego domu po schodach schodzi na dwu kulach mężczyzna w wieku około 38 lat.

Zapytałam, jaką krzywdę zrobił swoim nogom, uśmiechnął się i powiedział: złamałem 6 miesięcy temu w wypadku samochodowym kość strzałkową i piszczelową wzdłuż nogi, medycznie jest wszystko prawidłowo złożone, skręcone śrubami, a noga nie chce mnie nosić. Chodzę od jednego do drugiego specjalisty bez żadnych efektów.

Zapytałam czy pozwoli sobie pomóc, nie będę dotykała chorej nogi, pracować będę na odpowiadającej ręce, postaram się uwolnić zastoje w nogach i za około 15-20 minut będzie chodził na swojej chorej nodze bez bólu i dotychczasowej blokady. Popatrzył z niedowierzaniem na mnie i na żonę, od której oczekiwał decyzji.

Posadziłam mężczyznę na krześle, chora ręka spoczęła na ustawionym obok krześle, poprosiłam aby obracał stopą w kostce, pokazał gdzie są blokady, ból, gdzie „ciągnie” w mięśniach chorej nogi.

Bez problemu  odnalazłam rejony refleksów odpowiadające za zastoje w nodze. Powierzchnie w ręce zdecydowanie zrobiły się bolące i zaczerwienione. Po 10 minutach pracy na nadgarstku prawej ręki pan zaczął pierwszy raz obracać swoją prawą stopą. Poprosiłam, aby przeszedł pierwsze kroki, wstaje z krzesła i chwyta za kule – ja odstawiam kule na bok, proponuję chodzenie na własnych nogach bez dodatkowego wsparcia. Przeszedł kilka kroków wskazując kolejne bolące powierzchnie powyżej kostek. Poszukuję tego miejsca powyżej nadgarstka tej samej ręki. Za chwilę na przeciwnej zdrowej nodze. Rozpracowuję je staranie. Pan przechodzi z coraz większą ulgą w chorej nodze. Jego 5-cio letni syn powiedział: jak tata przestanie pić dużo piwa, będzie chodził prosto. Na pewno miał rację, tata nie był zadowolony z tego komentarza. Faktycznie pan był po kilku piwach.

Moja praca na ręce trwała około 1,5 godziny, potem starannie, ale delikatnie rozpracowałam stopę pooperacyjnej nogi. Doprowadziło to do kompletnego jej zrelaksowania. Końcowy masaż obu stóp zbalansował moja pracę.

Odstawiłam kule, pokazałam młodemu człowiekowi, co potrafiło dokonać jego ciało w tak krótkim czasie, że od dzisiaj będzie chodził na swoich obu nogach bez kul. Oboje z żoną byli absolutnie zaskoczeni. Wytłumaczyłam, co to jest refleksologia i jaką pracę wykonuje dla pracy ciała człowieka.

Zapłacił mi za zabieg, bo my płaciliśmy za naprawę auta, które zostało z konieczności do następnego dnia rano w naprawie. Rano około 10-tej ten mężczyzna chodził po podwórzu na swoich nogach bez kul. Powiedział: pani to czarownica, to auto musiało się pani popsuć abym ja mógł zacząć chodzić normalnie.

Nic nie dzieje się  przypadkowo…

Inna ciekawa przygoda: przychodzę do biura ZUS w kraju „naprawić” swoje błędy komputerowe…

Pani kierownik jest bardzo blada, nie może patrzeć na oczy, buzia opuchnięta.

Podałam swoje pismo do przeczytania, ale zapytałam czy mogę pomóc, wzięłam jej obie ręce w swoje ręce. 2-3 minuty rozpracowałam refleksy drenaży limfatycznych, oczy, uszy, okolice kciuków odpowiadające za silne, migrenowe bóle głowy. Panią poprosiłam o wypicie natychmiast szklanki ciepłej wody z solą na czubku łyżeczki. Zrobiła to. Migrenowy ból głowy ustąpił, jej oczy nabrały blasku. Cała moja praca trwała 5-6 minut. Pani zaskoczona, ja szczęśliwa – moja sprawa będzie z pewnością załatwiona znacznie wcześniej niżeli w procesie służbowego oczekiwania. Pani powiedziała mi na pożegnanie: pewnie wyższe siły skierowały panią do mnie, by zrozumieć jak szybko potrafi moje ciało opanować ten potworny ból głowy.

Oczywiście zasiałam ponownie „ziarnko” refleksologii dla dobrego zdrowia..

W banku likwidowałam pani silny ból w łydce nogi, który przyszedł niespodziewanie, pracując na ręce tej samej strony ciała w okolicach między nadgarstkiem a łokciem.

Refleksologii może nauczyć się każdy z nas. Trzeba tylko chcieć.

Wanda Bratko

***

Dwa tygodnie później, informacje przesłane Internetem: Byłem na komisji lekarskiej, oczywiście poszedłem bez wsparcia kul. Komisja lekarska 3 osoby byli zaskoczeni, że moje nogi chodzą sprawnie.

Opowiedziałem, że przyjechała kobieta naprawić auto i… robiła coś na ręce, nie umiem tego wytłumaczyć, po 15 minutach kazała mi chodzić po pokoju bez kul, chodziłem, mówiłem gdzie boli w nodze – szukała tego bólu w rękach, pracowała na nich swoim sposobem. Mój syn 5-lat i żona byli zdziwieni, że chodzę w miarę prosto, noga nie boli.

Komisja lekarska patrzyła na siebie nawzajem, nie wiedzieli kompletnie o czym mówię. Przestałem być inwalidą w chodzeniu. Niepotrzebna mi więcej komisja lekarzy.

***

10 dni później kobieta z bólem migrenowym głowy telefonicznie powiedziała: Proszę sobie wyobrazić, że pani praca na rękach zlikwidowała mi moje dolegliwości zaraz po pani wyjściu z biura. Byłam normalnym człowiekiem na swoim stanowisku pracy.

***

Każdy refleksolog w swej dobrze wykonywanej pracy na stopach lub rękach ludzi potrzebujących pomocy, cierpiących bóle ma dużo wewnętrznej radości. Ta radość buduje dobre zdrowie, pogodę ducha. Jest się DOBRYM CZŁOWIEKIEM ŻYCIA.

Wanda Bratko

© 2018 Refleksologia.com