Wróciłam z pracy i opisuję przypadek młodej kobiety.
Ma 35 lat. W 2002 roku miała wypadek samochodowy. Efektem tego wypadku jest sztywna lewa noga w kolanie, porażenie prawej strony.
Dzisiaj zrobiłam jej 3 zabieg. Poprzednie zabiegi to bardzo twarde sztywne stopy, ale bolesne były jedynie palce. Prawa stopa ma normalny kształt, lewa pomiędzy przeponą a linią pięty ma szerokość 3-4 cm.
Ścięgno bardzo twarde.
Stopa wygląda jak stopa tancerki z obciągniętymi palcami i naroślą na wierzchu. Podczas dzisiejszego zabiegu był cały czas ból, ale stopy zrobiły się delikatniejsze.
Lewa stopa przestała być nogą „drewnianą”. Narośl zaczęła mieć konsystencję galarety.
Pytałam o odczucia. Powiedziała, że lżej jej się chodzi i ze zdziwieniem stwierdziła, że zszedł odcisk. Był na prawej nodze po zewnętrznej najmniejszego palca.
Prawa dłoń też jest porażona, palce bez siły. Bardzo jestem ciekawa dalszego przebiegu pracy ciała.