Dwa przypadki

19 czerwca 2018

(z archiwum PIR)

 Mężczyzna lat 65 z zaawansowaną chorobą Parkinsona, od 2 lat systematycznie raz w tygodniu korzysta z zabiegów na stopach –  przywieziono go sztywnego, skulonego krzywo, nie ruszał głową, ręce, nogi niesprawne, trzeba go było rozebrać z zimowego ubrania, posadzić na fotel, podeprzeć głowę, zdjąć obuwie, skarpetki – przykryć i do… pracy. Mowa zablokowana – tylko bełkot słów. Z pewnością każdy refleksolog w takiej sytuacji zapyta sam siebie – co ja potrafię tutaj zrobić? co osiągnę przez 45 minut pracy ?,  w jakim stanie to schorowane i zablokowane ciało będzie po zabiegu?

czytaj dalej »

Moja ścieżka w refleksologii

15 czerwca 2018

(z archiwum PIR)

Kiedy po raz pierwszy miałam w dłoniach czyjeś stopy nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele dobrego mogą zdziałać moje palce dla organizmu drugiego człowieka. Z biegiem czasu stawałam przed żywymi dowodami, jakie niosła w sobie siła refleksologii.

Każdy początkujący refleksolog był, jak dziecko, które zaczyna się uczyć chodzić po stopach, czytać je i ciągle zadawało sobie pytania, na które odpowiedzi udzielało nam ciało naszego pacjenta.

czytaj dalej »

Praca dla zdrowia, zawód i pasja… cz3

9 maja 2018

MECHANIZMY REGULACJI  PRACY CIAŁA

Olbrzymie wyzwanie staje przed  refleksologiem. Zdajesz sobie sprawę, że praca na stopach to miejsce, które jest fundamentem naszego „domu”, ciała umysłu i ducha, w którym mamy się czuć bezpieczni, zdrowi, szczęśliwi.

Przemiany w pracy naszego CUD-u życia następują w komórkach, w  każdej sekundzie, te przekształcają się w minutę i przechodzą w fizjologiczny rytm pracy organizmu.

W stopach mamy przeszło 7.200 zakończeń nerwowych, niezliczoną ilość refleksów przebiegających wzdłuż ciała, a nawet po przekątnej w kręgach szyjnych i kończynach, 26 kości inżynieryjnej konstrukcji we współpracy z wiązadłami i mięśniami stopy to koordynacja naszego ciała, to jest jego absolutne lustrzane odbicie. Podstawową czynnością pracy na stopach jest usprawnienie pracy krwiobiegu, zlikwidowanie zastojów, wyciszenie pracy układu nerwowego, doprowadzenie pracy ciała do balansu biologicznego.

Tę siłę dobrego zdrowia wprowadzasz w całe ciało człowieka swoim chodzeniem kciuka i palców z zachowaniem odpowiednich technik pracy, nakreślonych przez naukę zawodu. Zabieg na stopach prowadzisz około 45 – 60 minut, łatwo jest zrozumieć, jak wiele procesów zajdzie w pracy ciała w tym czasie.

Elementarną jednostką żywych organizmów funkcjonalną i strukturalną, jest komórka. Organizm człowieka zawiera ich około 100 bilionów. Wszystkie mają wymienione poniżej właściwości umożliwiające ich życie i przetrwanie.

Pobieranie i przyswajanie składników pokarmowych służących jako źródło energii oraz budulec. Są to przede wszystkim glukoza i aminokwasy.
Wydalanie pozostałości przemiany materii na przykład dwutlenku węgla, uwalnianie zsyntetyzowanych substancji, które zostaną wykorzystane przez inne komórki ustroju.
Metabolizm – przemiana materii czyli całokształt reakcji chemicznych zachodzących w komórkach.
Zdolność tworzenia nowych jednostek przez podział. Tworzenie nowych komórek i tym samym zastępowanie zużytych zachodzi w procesie mitozy. Ciągłość gatunku zapewnia tworzenie się komórek płciowych w procesie  mejozy. Z ich połączenia powstają nowe osobniki.
Wzrost, czyli formowanie się nowego materiału w celu zwiększenia liczby i objętości komórek.
Pobudliwość, czyli zdolność reagowania na zmiany zachodzące w środowisku zewnętrznym. Jest to podstawowa właściwość wszystkich żywych ustrojów.

W ciele człowieka  wyspecjalizowane komórki pełnią różne funkcje. Dzięki kurczliwości komórek mięśniowych zmienia się napięcie i długość mięśni co umożliwia nasze ruchy. W układzie trawienia wchłaniane są składniki pokarmowe. Serce pompuje krew, umożliwiając – za pośrednictwem krwinek czerwonych dostarczenie tlenu do wszystkich tkanek. Gdy którykolwiek z tych procesów zostanie zakłócony na przykład podczas zawału mięśnia sercowego, ma to wpływ na funkcjonowanie całego organizmu.

Tkanki, narządy, układy – tkanki  są wyodrębnioną częścią ustroju, składającą się z różnych tkanek , ale o tej samej funkcji nazywamy narządem. Układem nazywamy zespół narządów wykonujących jedną z podstawowych czynności organizmu, takich jak pozyskiwanie i dystrybucja  związków chemicznych, regulacja składu chemicznego, odporność, zdolność poruszania się, przetrwanie gatunku, czy przetwarzanie informacji i koordynowanie pozostałych funkcji.

Koordynacja funkcji organizmu, aby organizm funkcjonował jako całość i mógł zachować stałe środowisko wewnętrzne, konieczne jest zbieranie i przetwarzanie danych oraz właściwe reagowanie. Takiej właśnie koordynacji służą układ nerwowy i układ wydzielania wewnętrznego.

Więcej informacji-Atlas Fizjologii , Santiago Ferrandiz
Wiedza i Życie 1992


POWIĄZANIA  Z  REFLEKSOLOGIĄ

Wiele osób słyszało, że jestem absolutnie przekonana i bardzo wierzę, że refleksologia w swej pracy jest najefektywniejszą i najsilniejszą formą uzdrawiania ciała człowieka w chwilach zatraconego balansu biologicznego, kiedy badania medyczne są w normie, a ludzie cierpią. Nie powinniśmy mówić „leczymy”, jedynie medycyna jest do tego upoważniona.

Wierzyć w refleksologię? Nie potrzeba wiary, należy poddać się zabiegom, aby szybko poczuć jej efekty w pracy ciała.

Która terapia jest w stanie na poczekaniu zlikwidować:

  • silny ból jądra u młodego mężczyzny, który cierpi już 3-ci miesiąc ?
  • całkowite wchłonięcie się hemoroidów, które od 3 dni nie pozwalają usiąść?
  • ból migrenowy głowy, trwający już dwa dni?
  • 3 miesięczny ból kręgosłupa po zastrzyku przy porodzie?

Przykładów na przestrzeni wielu lat pracy w zawodzie jest olbrzymia ilość. Radość rozpiera każdą duszę refleksologa, który pracę w tym zawodzie podjął poprzez świadomą decyzję.

Świadoma decyzja to: POSZUKIWANIE ZDROWIA W SCHOROWANYM CIELE CZŁOWIEKA.

Kontakt jaki mamy z naszym klientem poprzez nasz dotyk i pracę na stopach, mądrość prowadzonej rozmowy jest najważniejszą łącznością między dwojgiem ludzi, dawcą i biorcą, lub biorcą i dawcą. Refleksologia absolutnie zmienia życie w obu kierunkach. Nasz fizyczny balans, nasze dobre zdrowie świadczy o tym, że jesteśmy w stanie przekazać te wartości dalej. Wtedy jesteśmy jedną całością, czujemy swoje ciało, umysł i ducha.

Refleksologia otwiera duszę dla duszy, a największe możliwości samoleczenia są w nas samych. Siła zabiegu refleksologii  jest ukształtowana mądrością i nauką praktykującego refleksologa, jego znajomością  ciała człowieka, funkcji pracy organów, gruczołów i wszystkich części ciała.  Nasz klient buduje wspólnie z nami proces uzdrawiania.

Każdy doskonale wie, że pracując na stopach dotykamy naszymi paluszkami każdy poziom życia tego człowieka: fizyczny, emocjonalny, mentalny i duchowy.

Wszystkie informacje przesyłamy przez całe ciało do naszego mózgu przez system nerwowy, kanały energetyczne, nieokreślone dotychczas do końca strefy refleksów, punkty akupunktury, a ciało odpowiada fizyczną, psychiczną i umysłową reakcją.  Jakkolwiek to nazwiesz, pracuje!

Refleksologia pracuje także przez procesy relaksu, jednak najważniejszy jest nasz dotyk, główny element refleksologii.

Jeżeli sami jesteśmy zdenerwowani, ze stresem, napięciem w sobie, zburzeni we wnętrzu naszego ducha i w takim stanie przystąpimy do wykonywania zabiegu na stopach bądźcie pewni, że nasze, te negatywne wibracje ciała przejdą na ciało, duszę i psychikę klienta.

Efekt wykonanego zabiegu w takim stanie będzie negatywnym odbiorem w jego samopoczuciu w godzinach późniejszych i nie będzie dawał właściwego efektu dobrze przeprowadzonego zabiegu terapeutycznego. Są to doświadczenia zdobywane w praktycznym stosowaniu i informacje otrzymywane na spotkaniach seminaryjnych czy warsztatowych naszego programu edukacyjnego.

Wanda Bratko
kwiecień 2018

czytaj dalej »

Praca dla zdrowia, zawód i pasja… cz2

5 maja 2018

PRACA NA POWIERZCHNI STOPY , KOŚCI  PISZCZELOWEJ i KOŚCI STRZAŁKOWEJ

Chodząc po przekątnej kciukami od dużego palucha – refleksy kręgosłupa  na stopie, tuż za kością paliczkową, śródstopia , kościach stępu, kości skokowej,  przechodzimy tą sama pracą przez „kanał” refleksów limfy  i refleksów jajowodu oraz nasieniowodu na dół kości piszczelowej. Ta linia naszej pracy ma tworzyć jedną całość, aż do kłykcia kolana.  Szerokość tej linii wyznaczą nasze kciuki mijające się nawzajem.

czytaj dalej »

Praca dla zdrowia, zawód i pasja… cz1

2 maja 2018

 

Refleksologia w moim zrozumieniu to jest CUDO dla schorowanego ciała człowieka , któremu poświęcam 28 rok pracy i nauki. Stała się pasją mądrości pracy dla ciała człowieka.

Dla ludzi z dobrym zdrowiem refleksologia jest olbrzymim zrelaksowaniem wewnętrznej pracy  gruczołów, organów, części ciała, pobudza do pracy lub wycisza wszystkie układy, idealnie balansuje je bez kontroli refleksologa.

czytaj dalej »

W refleksologii jest moc

28 kwietnia 2018

Witajcie wszyscy aktywni Refleksolodzy i osoby zainteresowane!

Również chcę przedstawić historię, w której refleksologia okazała się cudem i doskonałym przykładem mocy. 

czytaj dalej »

Bolące czoło i podstawa czaszki

7 kwietnia 2018

Pani lat 52, przyjechała z silnym bólem u podstawy czaszki i czoła, bolące nogi od kolan w dół, wypróżnianie raz na siedem dni, uczucie ciężkości w całym ciele, bezsenne noce,  depresja, ciągła myśl o śmierci, której się boi. Są też medycznie stwierdzone problemy z naczyniami krwionośnymi, szczególnie w płucach.

Czuję się bardzo źle – lekarstwa podane na spanie i depresję nie działają. Nie wiem co mam robić, za 2 miesiące operacja na oczyszczenie wylewających się naczyń krwionośnych w płucach.

W czasie pierwszego spotkania, poprzez pracę na stopach muszę przede wszystkim zlikwidować silny ból głowy, bolące nogi od kolan i napięcie w jamie brzusznej.

Przez ten zabieg chcę pokazać, że organizm ludzki ma siłę do produkcji własnego środka przeciwbólowego, w ciągu jednej godziny pracy jest on w stanie zrelaksować się, a nawet czuć zmęczonym po zakończeniu zabiegu.

Co powiedziały stopy przy pierwszym zabiegu?

Refleksy głowy i klatki piersiowej bardzo opuchnięte, zalane galaretowatą masą wymagającą dużo systematycznej pracy refleksologa. Bardzo bolące miejsca głęboko – tak jak boląca jest głowa.

Refleksy układu trawiennego zapadnięte mocno i wyczuć można pod palcami napięte ścięgna również wrażliwe w czasie mojej pracy. Refleksy układu moczowego – nerek i przewodu moczowego zapadnięte, a pęcherza wybrzuszone do wielkości orzecha laskowego – bardzo wrażliwe.

Cała prawa pięta nadzwyczaj powiększona, opuchnięta i zalana stwardniałą galaretowatą masą bolącą podczas pracy mojego kciuka. Wygląda, jakby cały dół kręgosłupa był zablokowany, stąd mogą pochodzić bóle w nogach, problemy z wypróżnianiem, oraz bóle głowy. W pracy refleksologa, niedomagania w dole kręgosłupa mają wpływ na pracę kręgów w górnej jego części, może to być przyczyną bólów głowy.

Praca po obu stronach pięty to również wrażliwe i bolące miejsca w całej miednicy. W zasadzie nie było wolnego miejsca od bólu na stopach w czasie zabiegu. Teraz dodatkowo wróciłam do pracy na refleksach gruczołów wewnętrznego wydzielania. Pacjentka jest w okresie menopauzy, dlatego są one bardzo zróżnicowane w swej pracy. Jedne nadwrażliwe, drugich nie można wyczuć wcale. Weszłam głęboko swą pracą w merydiany, aż do kolan. Po wewnętrznej ich stronie duża warstwa bolących złogów. Trzeba to doskonale każdego dnia rozpracowywać, aby powoli usprawnić pracę kolan.

Zabieg refleksologa nie jest cudotwórstwem. To fizyczne chodzenie kciukiem i palcami po stopach. Choroba w tym przypadku rozwija się już długi czas. Potrzebą dla tego ciała fizycznego, duchowego i psychicznego są zmiany dotychczasowego trybu życia, więcej dbałości i pracy dla samego siebie. Refleksologia usprawni i pomoże, ale jeden zabieg jest odnalezieniem problemów w stopach. Pani na zabiegi nie wróciła, ale kilkakrotnie dzwoniła pytając jak zlikwidować ból głowy, jak i gdzie pracować aby uwolnić kolana od bólu, aby czuć się tak jak po zabiegu. Pomoc telefoniczna jest w naszych przypadkach niemożliwa, tak samo jak niemożliwe jest naprawienie uszkodzonego auta telefonicznie.

Jedni pacjenci wracają na serie zabiegów, inni  rezygnują bojąc się nakładanych obowiązków przez refleksologa – zadaniem domowym, inni ze względów finansowych, jeszcze inni uważają, że sami poradzą sobie poprzez własną pracę. Każdy z nas jest właścicielem własnych decyzji wobec pracy ciała, ducha i psychiki.

W wielu krajach zabiegi refleksologii są częścią terapii wspierającej pracę ciała ludzkiego i pokrywane przez ubezpieczenia, w innych są to nasze prywatne koszty.

Z archiwum Wandy Bratko

 

czytaj dalej »

Magiczna praca ciała – cz2

25 marca 2018

Teraz co potrafi dokonać magiczna praca ciała dla pana lat 54, który ugryziony przez komara dwa lata wstecz ma wciąż sparaliżowaną jedną nogę?

Stopy przerażające sine, zimne i plamiaste. Nie ma w nich żadnego życia. Dla mnie nie jest to tylko problem braku krwioobiegu w nogach, ale jego ciało po tamtym zatruciu organizmu w dalszym ciągu nie pracuje w swym balansie. Zastałe olbrzymie warstwy stwardniałych złogów w stopach mówią, że to magiczne ciało nie ma siły na dźwignięcie się. Refleksologia pomoże mu stanąć na nogi. Obiecałam, że na święta do kościoła pójdzie święcić jajka bez chodzika, z siłą własnych nóg. Musimy absolutnie zlikwidować proces depresji. Odblokować zastoje i niesprawną pracę układu moczowego. Nocą wstaje 2-3 razy do łazienki, a wydalanie moczu jest bardzo skąpe. Dostał dużo zadania domowego do wykonania – to praca na okrągło. Kończy jedno i zaczyna drugie.

Drugi zabieg na stopach – w bardzo szybkim czasie lewa stopa zrobiła się gorąca, ale jej refleksy bardzo bolące. W prawej – tej sparaliżowanej nodze – pan czuje ciepło, ja na zewnątrz stopy nie mam tej temperatury. Jej refleksy znacznie mniej wrażliwe.

Zdecydowanie zginęły purpurowo – białe plamy na sparaliżowanej nodze.

Po wstaniu na nogi – powiedział: jest mi lekko w biodrach, jest lżej w podbrzuszu. Krok po kroku – jego ciało zacznie prawidłową pracę, a za chwilę chodzić. Jego plastikowa branzoleta na sparaliżowanej nodze wraz z bardzo obcisłą, elastyczną pończochą do samej pachwiny mocno utrudnia pracę krwioobiegu.

Dzielnie wykonuje swoje zadanie domowe. 4 razy dziennie praca na uszach, 4 razy dziennie praca pod nosem na refleksach przysadki mózgowej, śledziony i trzustki, staranna praca na refleksach w stopach, bo bez problemu dostaje do nich, praca na refleksach ręki odpowiadającej dla zaginionych mięśni uda nogi.

Właśnie ja liczę na tę współpracę. Jej efekty będą naszym wspólnym sukcesem. Dzień później dowiedziałam się, że noc przespał bez wstawania do łazienki. W podstawie czaszki po pracy na uszach ciepło utrzymuje się coraz dłuższy czas.

Kolejny zabieg po zabiegu.

Stopy przestają być fioletowe, nabierają życia. Co najważniejsze zaczynają czuć zdecydowaną pracę na stopach. Po 6-ciu zabiegach po domu nogi potrafią utrzymać się same swoją siłą przy kontuarze kuchni, odczuwa zbyteczne plastikowe wsparcie branzolety między kolanem i pachwiną. W domu chodzi bez jej ubierania. Dzielnie wykonuje zadanie domowe swej pracy na rękach.

Po siódmym zabiegu odnaleźliśmy zablokowania pod kolanami, które nie pozwalają na ich prężne utrzymanie. W wewnętrznych łokciach wyczuwalne duże zgrubienie narośnięte na ścięgnach i wiązadłach. Poprzez systematyczną pracę muszą być te refleksy kolan uwolnione od narośniętych przez ich bezczynność blokad.

Przy ósmym zabiegu, po pracy 4-ch tygodni usłyszałam, że nie ma żadnej poprawy w nogach.

Na to stwierdzenie żona oburzyła się – zajmując swoje stanowisko.

Musimy wziąć pod uwagę fakt, że ludzie z poważnymi problemami pracy ciała, często nie mają ochoty wracać do przeszłości ich samopoczucia, albo od refleksologa oczekują cudów w czasie natychmiastowym. 80% osób korzystających z terapeutycznych zabiegów refleksologii, korzystało już wcześniej ze wszystkich możliwie dostępnych terapii, które nie spełniły ich oczekiwań.

Z archiwum Wandy Bratko

czytaj dalej »

Magiczna praca ciała

16 marca 2018

Jeżeli ktoś w życiu poszukuje magii, która chce być realistyczna, powinien nauczyć się refleksologii. Każdy dzień pracy przynosi magiczne niespodzianki, co potrafi w swej odpowiedzialności dokonać ciało ludzkie. Ma ono również swoje prawa i obowiązki. Tak jak to dzieje się w naszych rodzinnych domach. Spotkanie z dobrym refleksologiem, to długie godziny rozmowy, dyskusje, spostrzeżenia, sztuka nauczenia się słuchania pracy własnego ciała, zrozumienie jego pracy.

Panu lat 56 – z generalnie dobrą kondycją swojego ciała od 10 lat dokucza w lewej nodze kostka, ścięgno Achillesa, pięta, a doszły do tego mięśnie podudzia. Wprawdzie drobna dolegliwość dla patrzącego z boku, ale nie pozwala na spokojny sen nocą, nogi nie może położyć na materac – po zaśnięciu, niekontrolowany ruch nogą wywołuje przerażający ból. Oczywiście kostka, wiązadła i ścięgna wokół opuchnięte i mocno stwardniałe. Korzystał ze wszystkich możliwych terapii, kremów, olejków, okładów, maści. Wszystko bez efektów.

Z zabiegów refleksologii korzysta 1 raz w tygodniu od kilku miesięcy. Musieliśmy uregulować pracę całego ciała. W tym wieku dla każdego z nas jest to potrzebne, tak jak remont mieszkania, albo przegląd i remont auta. Na koniec została nam tylko dokuczająca kostka.

Najpierw cały zabieg na stopach, a za chwilę poszukiwania „złota” na odpowiadającej ręce, kolejno trafialiśmy na bardzo głęboko osadzone wrażliwe refleksy wokół kostki, rozpracowałam refleksy ścięgien i wiązadeł. Zaczerwieniły się, a w nodze zaczęło się robić ciepło. Nie można sobie pozwolić na ich przepracowanie, więc zadanie domowe dla pana do domu i do spotkania za 4 dni. Po rozmowie telefonicznej następnego dnia poinformował, że przespał noc bez bólu.

Drugi zabieg na poprzednio obolałej ręce, tym razem pozwala na znacznie głębsze wejścia do informacji dotyczących wieloletnich problemów z kostką nogi. Jaka radość – jak kostka zrobiła się gorąca i nie miała żadnego zablokowania. Osiągnęliśmy sukces – powiedział. Dla mnie to magiczna praca ciała.

Trzeci zabieg – kostka ponownie opuchnięta i boląca. Przepracowałem na rutynowych ćwiczeniach – powiedział. Nie dotykając nogi rozpoczęłam pracę na refleksach ręki. Głęboko pod jej kostką dobrnęłam do wrażliwego miejsca. Momentalnie w kostce zrobiło się ciepło. Magia? – odpowiedz sobie sam.

Z archiwum Wandy Bratko

czytaj dalej »

Schizofrenia u młodego mężczyzny

7 marca 2018

 

Na zabieg refleksologii z matką przychodzi mężczyzna 26 lat, wysoki, otyły, gdzie szyja zlała się z tułowiem w potężną obręcz, błędne oczy, blady, ciało o nie ciekawym zapachu. Nie chętnie rozmawia, zamknięty w sobie. Na zabieg przyszedł pod namową rodziców. Rodzice też niewiele wiedzą o refleksologii, ktoś proponował spróbowanie, ale jest ona ostatnią szansą ze wszystkich możliwie wcześniej wykorzystanych terapii medycyny alternatywnej.

Sześć lat wstecz stracił pracę, nie umiał się odnaleźć, zaczął intensywnie pić alkohol, zabrano mu prawo jazdy, potem już rozwijało się szybko, depresja, zamykanie się w samym sobie, w pokoju – najlepiej gdy ciemno. Głosy w głowie zaczęły coraz bardziej dokuczać, lęk nie pozwalał opuścić mieszkania, każdy telefon, głosy telewizora czy jakichkolwiek rozmawiających ludzi przekształcały się w umyśle w coś okropnego do określenia. Nie było już nocnego spania ani odpoczynku, w głowie ćwierkały przeraźliwie ptaki – tak to określa pacjent. Od lat nie wychodzi z domu, nawet na małe spacery, rodzice robiąc zakupy zabierają go ze sobą, ale jedno zawsze zostaje z dorosłym synem w samochodzie – boi się.

Wizyty u lekarzy rodzinnego, specjalisty, diagnoza: schizofrenia z depresją, z tym idą lekarstwa medyczne i na bezsenność również. Pięć lat szukają rodzice pomocy wszędzie, gdzie jest to możliwe w medycynie niekonwencjonalnej. Matka musiała się zwolnić z pracy, bo syn boi się pozostawać w domu sam. Bardzo trudny okres dla całej rodziny, dla nich też wstydliwy.

Przez 5 lat lekarstwa rozregulowały pracę całego ciała – boli go „cały brzuch”, aby tego uniknąć, przestał jeść, nie czuje żadnego smaku w jamie ustnej. Niechętnie siada na fotel, zdejmuje obuwie, skarpetki i prosi, aby zabrać mu z głowy ćwierkające uporczywie ptaki. To jest najważniejsze w danej chwili. Nie mogę tego obiecać, bo dla mnie ważna jest zestrojona praca całego ciała.

Pierwsza wizyta konsultacyjna – ta co wymaga doszukania się w stopach, co w pracy jego ciała jest rozregulowane i niedomaga, dlaczego te problemy coraz bardziej się nasilają nawet przy systematycznym pobieraniu lekarstw, dlaczego ten młody organizm nie może sobie poradzić z własnymi obowiązkami sam w sobie?

Co powiedziały stopy?

Przerażająco wyblakłe, zalane grubą powierzchnią rozlazłej galaretowatej masy, pod palcami jak rozlane ciasto drożdżowe. Nie ma w nich żadnego życia. Dokładnie tak samo jak wygląda młody człowiek. Nie jestem w stanie nic wyczuć, co dzieje się w refleksach stopy. Przerażające wyjałowienie organizmu ze wszystkiego, co potrzebowałoby do pracy samo dla siebie. Przy mojej pracy na stopach mimo zdecydowanego mocnego wchodzenia w refleksy on nic nie czuje. Ten brak czucia może się jeszcze utrzymać przez kilka zabiegów, zanim zregenerują się zakończenia nerwowe. Zalane i stwardniałe refleksy wiązadeł limfatycznych nie mają w sobie bólu. Matce daję zadanie domowe do pracy każdego dnia rano i wieczorem – starannie rozpracować palce stóp i ruchami okrężnymi obu kciuków refleksy układu trawiennego.

Za 3 dni drugi zabieg – na siłę, bo on nie widzi sensu tej pracy. Widzieć sens pracy na stopach po pierwszym zabiegu jest niemożliwe. Z uwagi na fakt, że pali papierosy w dużych ilościach proponuję matce podawanie co najmniej 4 razy dziennie żywych świeżych soków warzywnych, osobno owocowych, picie barszczu ciepłego z buraków czerwonych w ilościach jakich on sam da radę. Rodzice podają mu kanadyjskie zioła Alveo 3 razy dziennie. Opieka znacznie trudniejsza niżeli małego dziecka.

Czwarty zabieg – coś zaczyna się ruszać w ciele – bo stopy po raz pierwszy w palcach (refleksy głowy), w refleksach układu trawiennego zaróżowiły się podczas pracy i natychmiast wyblakły. Po raz pierwszy zaczyna być czucie bólu w niektórych refleksach stóp. Nareszcie!

On mówi, że duży brzuch mu przeszkadza.

Zadaję ponownie zadanie domowe matce i zostawiamy naszego pacjenta na okres siedmiu tygodni – w kraju czekają na nas obowiązki wcześniej zaplanowane.

Osiem tygodni przerwy, zdyscyplinowanie wypija wszystkie soki sporządzane przez matkę, ONA każdego dnia wykonywała zadanie domowe tak jak potrafiła. Jego stopy nie są już blade, mniej galaretowatej masy, w trakcie pierwszego zabiegu różowieją jego palce. Jest nadzieja dobrego zdrowia.

Postanawiamy z mężem od tego spotkania wykonywać dwa razy w tygodniu po 2 zabiegi w jednym dniu, pierwszy zabieg na stopach, a chwilę potem zabieg refleksologii twarzy i głowy, jednocześnie kark i uszy.

O ile terapia refleksologii na dwie strony nie pomoże, rodzice i on sam nie mają gdzie już szukać pomocy. We wnętrzu swojego ducha i intuicją wieloletniego w praktyce refleksologa jestem przekonana, że postawimy to ciało fizyczne, psychiczne i duchowe „na nogi” do życia.

Pierwszy zabieg na twarzy i głowie – zalana, stwardniała galaretowata masa, niektóre jej powierzchnie skamieniałe, nieprzyjemne w pracy.

W czasie trzeciego zabiegu refleksologii, na twarzy po raz pierwszy pokazują się czerwone ukrwione powierzchnie. Nasz pacjent usypia na moment i otwiera oczy. Mówi, że wszystko na twarzy boli pod palcami.

W stopach natomiast zdecydowanie ubywa galaretowatej masy. Całe jej powierzchnie przekształcają się w pożółkłe plamy, bolące pod pracą kciuka. Zakończenia nerwowe w stopach – a jest ich przeszło 7.200 zaczynają się odzywać bólem. Bolące zakończenia merydianów we wszystkich palcach. Wspaniała sprawa dla pracy ciała i refleksologa. Są pierwsze efekty. Od tego zabiegu będzie za każdym razem coraz więcej bólu w stopach, a w następnym tygodniu zacznie boleć całe ciało tu i tam. Bóle będą wędrowały z miejsca na miejsce.

Mamy już za sobą 6 podwójnych zabiegów – dostrzegam zdecydowane zmiany na korzyść pracy ciała, matka mówi, że syn zaczyna więcej z nimi rozmawiać, po raz pierwszy od 5 lat poszedł na spacer wieczorem z ojcem. Tylko 15 minut, bo jest bardzo zmęczony.

On sam powiedział: chyba jest coś lepiej, bo nie ćwierkają każdego dnia ptaki, nie ma dziwnych głosów w mojej głowie, boli mnie dół brzucha, kręgosłup – a przecież nie było żadnego bólu poprzednio.

W czasie zabiegu na twarzy i głowie co chwilę usypia, przestaje już kontrolować co się robi. Twarz coraz bardziej purpurowa – robi się ukrwiona i szybko znika. Galaretowata masa rozluźnia się pod palcami.

Ósmy podwójny zabieg – stopy bardzo bolesne, teraz dopiero wyczuwam stwardniałe refleksy klatki piersiowej – układu oddechowego, ale pali papierosy – to też ma negatywny wpływ na ich pracę. Tyle lat nie oddychał świeżym powietrzem. Układ trawienny- refleksy w stopach całe powierzchnie pożółkłe stwardniałe, bardzo wrażliwe refleksy wątroby, śledziony. Zdecydowanie zmienił się na korzyść ostry zapach stóp, refleksy gruczołów wewnętrznego wydzielania są już wyczuwalne ich bólem. Stopy w kostkach przestały być sztywne, można nimi obracać. Jego codzienne nawet te krótkie spacery poruszają dodatkowo prace ciała.

Cały dół jamy brzusznej – refleksy w stopach jeszcze sztywne. Na spacery chodzi każdego dnia. Jest już aktywny w rozmowach z rodziną. Rodzeństwo widzi zdecydowane zmiany na korzyść.

Kolej na comiesięczną wizytę u doktora psychiatry – matka mówi, że rozmawiał z lekarzem po raz pierwszy. Lekarstwa pozostają te same. Narzeka, że głowa nie chce sprawnie myśleć, ale ćwierkania ptaków w głowie nie słyszy od tygodnia. Potrafi już sam zejść na dół do pokoju i grać na komputerze, nawet oglądać i słuchać telewizję.

Na twarzy w czasie zabiegu wyłoniła się po raz pierwszy powierzchnia brody i dołu szczęki. Do tej pory była to olbrzymia ilość zastałej, opuchniętej masy, która zlewała głowę z tułowiem – był bez szyi. W czasie zabiegu zdecydowanie zasypia i pochrapuje. Potrafi się wyłączyć – a wtedy jego ciało zestraja swoje obowiązki.

Po 16 zabiegach przechodzimy na zabiegi wymienne – raz zabieg refleksologii na stopach, drugim razem zabieg na twarzy i głowie. Wciąż 2 zabiegi w tygodniu.

Osiemnasty zabieg – nasz pacjent teraz ma żal do nas, że boli go cały kręgosłup jak chodzi, czy siedzi – a tyle lat nic nie bolało, (ale nie chodził – tylko leżał, jest bardzo otyły), ma teraz bóle głowy jak wstaje rano, ale nie chce dać się przekonać, że jego spożywanie posiłków około godziny 11-tej w nocy, a za chwilę tabletki i spanie mogą być przyczyną porannego bólu głowy po wstaniu.

Można z nim już o wszystkim rozmawiać, szczerze i otwarcie – informuję go o pracy biologicznego zegara, jakim jest zaprogramowane ciało człowieka. Proszę, aby nauczył się spać nie więcej niż osiem godzin, w prawidłowym czasie, aby nauczył się systematycznie wstawać rano.

Matka zaczęła go budzić o 7-mej rano i podawać podwójną porcję ziół Alveo – już po trzech dniach przybywa mu energii do życia.

Na śródstopie nakleja mu przed spaniem plastry odtruwające organizm, usuwające toksyny, opuchliznę. Rano zdejmując plastry jest zdziwiona jak dużo mają one w sobie wilgoci i jak silny, nieprzyjemny jest ich zapach. Widzi zmiany z dnia na dzień. Jego nogi nie puchną. Potrafi się już ogolić sam, potrafi się umyć pod prysznicem, jego ciało nie wydala tyle śmierdzącego potu.

Efekty w pracy na stopach zdecydowanie widoczne. Stopy zachowują już swoje normalne zróżnicowanie w kolorach. Owszem są pożółkłe i wciąż stwardniałe w niektórych miejscach, ale po tylu latach niedomagań pracy ciała nie można oczekiwać cudów.

Kolejny (19) zabieg na twarzy i głowie – z dużego zalania galaretowatego twarzy i szyi dzisiaj zdecydowanie wyłoniła się cała broda. Zmniejszyły się grube powierzchnie poniżej uszu. Twarz zaczyna nabierać kształtów. W trakcie zabiegu szybko wyłącza się – usypia, za chwilę budzi – ponownie wraca do pełnego niekontrolowanego relaksu całego ciała. Opuszki palców pracujące na twarzy bez problemu dostają się już do jej podłoża.

Właśnie w tym czasie, ciało jego samo w sobie zestraja pracę wszystkich gruczołów, organów i jego części. Po zabiegach jest zmęczony, ale spokojniejszy – tak określają to rodzice.

Matka z radością powiedziała, że po raz pierwszy od początku choroby bawił się z dziećmi swojej siostry. Za miesiąc kończy się jej zasiłek dla bezrobotnych – przeznaczony na opiekę nad chorym. Musi wracać do pracy. Czy wróci?

On sam ma już plany spotkać się z całą rodziną na święta Bożego Narodzenia. Ma coraz większy żal do nas, że wszystko boli w ciele, bolą ręce, nogi jak chodzi, kręgosłup, boli bardzo ciężki dół brzucha.

Ja jestem szczęśliwa z tego powodu, jego ciało fizyczne psychiczne i duchowe wraca do normalnego życia. Ból jest najwspanialszą informacją dla nas wszystkich, że potrzebuje ciało pomocy. Znacznie więcej cierpią ci, co ich nie odczuwają.

Święta Bożego Narodzenia spędził w gronie rodziny aktywny, rozmowny i zadowolony, że w głowie nie ma ćwierkania i przedziwnych głosów.

Mamy za sobą 23 zabiegi refleksologii, teraz wykonywane na przemian. Buzia ładnie kształtuje swoją formę. Na zabieg przyprowadził swojego najbliższego kolegę, aby ten zobaczył jaką formę terapii prowadzimy w jego problemach. Nasze wspólne rozmowy to już otwarty umysł jaki wybrać kierunek Collegu, aby zdobyć mądry zawód, czas poznać dziewczynę, ożenić się i inne dotyczące normalnego życia.

Osiem tygodni wspólnej pracy refleksologii i matki dorosłego syna – rozmawiamy o powolnym zmniejszeniu lekarstw. Dwa dni przed Nowym Rokiem 2007 – regularna wizyta u doktora psychiatry. Ku wspólnej radości doktor zmniejsza dawkę lekarstw na schizofrenię o połowę. Jest zadowolony z prowadzonych rozmów i efektów dla zdrowia u swojego pacjenta. Pierwszy raz od czterech lat.

Z pewnością nie jest to koniec naszej wspólnej pracy.

Podziwiajmy, jak silne jest ciało człowieka, jak szybko potrafi połączyć zagubione ze zdrowiem swoje ścieżki życia w naszym ciele. Każde schorowane ciało ma w sobie siłę dla życia i zdrowia, tylko należy je wesprzeć prawidłową pracą.

Dla czytelnika, który poszukuje dobrego zdrowia w sobie samym – na pewno je znajdzie. WYMAGA TYLKO CZASU, PRACY I CIERPLIWOŚCI.

 

Z archiwum Wandy Budzanowskiej-Bratko
Styczeń 2007

czytaj dalej »
© 2018 Refleksologia.com