Magiczna praca ciała – cz2

25 marca 2018

Teraz co potrafi dokonać magiczna praca ciała dla pana lat 54, który ugryziony przez komara dwa lata wstecz ma wciąż sparaliżowaną jedną nogę?

Stopy przerażające sine, zimne i plamiaste. Nie ma w nich żadnego życia. Dla mnie nie jest to tylko problem braku krwioobiegu w nogach, ale jego ciało po tamtym zatruciu organizmu w dalszym ciągu nie pracuje w swym balansie. Zastałe olbrzymie warstwy stwardniałych złogów w stopach mówią, że to magiczne ciało nie ma siły na dźwignięcie się. Refleksologia pomoże mu stanąć na nogi. Obiecałam, że na święta do kościoła pójdzie święcić jajka bez chodzika, z siłą własnych nóg. Musimy absolutnie zlikwidować proces depresji. Odblokować zastoje i niesprawną pracę układu moczowego. Nocą wstaje 2-3 razy do łazienki, a wydalanie moczu jest bardzo skąpe. Dostał dużo zadania domowego do wykonania – to praca na okrągło. Kończy jedno i zaczyna drugie.

Drugi zabieg na stopach – w bardzo szybkim czasie lewa stopa zrobiła się gorąca, ale jej refleksy bardzo bolące. W prawej – tej sparaliżowanej nodze – pan czuje ciepło, ja na zewnątrz stopy nie mam tej temperatury. Jej refleksy znacznie mniej wrażliwe.

Zdecydowanie zginęły purpurowo – białe plamy na sparaliżowanej nodze.

Po wstaniu na nogi – powiedział: jest mi lekko w biodrach, jest lżej w podbrzuszu. Krok po kroku – jego ciało zacznie prawidłową pracę, a za chwilę chodzić. Jego plastikowa branzoleta na sparaliżowanej nodze wraz z bardzo obcisłą, elastyczną pończochą do samej pachwiny mocno utrudnia pracę krwioobiegu.

Dzielnie wykonuje swoje zadanie domowe. 4 razy dziennie praca na uszach, 4 razy dziennie praca pod nosem na refleksach przysadki mózgowej, śledziony i trzustki, staranna praca na refleksach w stopach, bo bez problemu dostaje do nich, praca na refleksach ręki odpowiadającej dla zaginionych mięśni uda nogi.

Właśnie ja liczę na tę współpracę. Jej efekty będą naszym wspólnym sukcesem. Dzień później dowiedziałam się, że noc przespał bez wstawania do łazienki. W podstawie czaszki po pracy na uszach ciepło utrzymuje się coraz dłuższy czas.

Kolejny zabieg po zabiegu.

Stopy przestają być fioletowe, nabierają życia. Co najważniejsze zaczynają czuć zdecydowaną pracę na stopach. Po 6-ciu zabiegach po domu nogi potrafią utrzymać się same swoją siłą przy kontuarze kuchni, odczuwa zbyteczne plastikowe wsparcie branzolety między kolanem i pachwiną. W domu chodzi bez jej ubierania. Dzielnie wykonuje zadanie domowe swej pracy na rękach.

Po siódmym zabiegu odnaleźliśmy zablokowania pod kolanami, które nie pozwalają na ich prężne utrzymanie. W wewnętrznych łokciach wyczuwalne duże zgrubienie narośnięte na ścięgnach i wiązadłach. Poprzez systematyczną pracę muszą być te refleksy kolan uwolnione od narośniętych przez ich bezczynność blokad.

Przy ósmym zabiegu, po pracy 4-ch tygodni usłyszałam, że nie ma żadnej poprawy w nogach.

Na to stwierdzenie żona oburzyła się – zajmując swoje stanowisko.

Musimy wziąć pod uwagę fakt, że ludzie z poważnymi problemami pracy ciała, często nie mają ochoty wracać do przeszłości ich samopoczucia, albo od refleksologa oczekują cudów w czasie natychmiastowym. 80% osób korzystających z terapeutycznych zabiegów refleksologii, korzystało już wcześniej ze wszystkich możliwie dostępnych terapii, które nie spełniły ich oczekiwań.

Z archiwum Wandy Bratko

czytaj dalej »

Magiczna praca ciała

16 marca 2018

Jeżeli ktoś w życiu poszukuje magii, która chce być realistyczna, powinien nauczyć się refleksologii. Każdy dzień pracy przynosi magiczne niespodzianki, co potrafi w swej odpowiedzialności dokonać ciało ludzkie. Ma ono również swoje prawa i obowiązki. Tak jak to dzieje się w naszych rodzinnych domach. Spotkanie z dobrym refleksologiem, to długie godziny rozmowy, dyskusje, spostrzeżenia, sztuka nauczenia się słuchania pracy własnego ciała, zrozumienie jego pracy.

Panu lat 56 – z generalnie dobrą kondycją swojego ciała od 10 lat dokucza w lewej nodze kostka, ścięgno Achillesa, pięta, a doszły do tego mięśnie podudzia. Wprawdzie drobna dolegliwość dla patrzącego z boku, ale nie pozwala na spokojny sen nocą, nogi nie może położyć na materac – po zaśnięciu, niekontrolowany ruch nogą wywołuje przerażający ból. Oczywiście kostka, wiązadła i ścięgna wokół opuchnięte i mocno stwardniałe. Korzystał ze wszystkich możliwych terapii, kremów, olejków, okładów, maści. Wszystko bez efektów.

Z zabiegów refleksologii korzysta 1 raz w tygodniu od kilku miesięcy. Musieliśmy uregulować pracę całego ciała. W tym wieku dla każdego z nas jest to potrzebne, tak jak remont mieszkania, albo przegląd i remont auta. Na koniec została nam tylko dokuczająca kostka.

Najpierw cały zabieg na stopach, a za chwilę poszukiwania „złota” na odpowiadającej ręce, kolejno trafialiśmy na bardzo głęboko osadzone wrażliwe refleksy wokół kostki, rozpracowałam refleksy ścięgien i wiązadeł. Zaczerwieniły się, a w nodze zaczęło się robić ciepło. Nie można sobie pozwolić na ich przepracowanie, więc zadanie domowe dla pana do domu i do spotkania za 4 dni. Po rozmowie telefonicznej następnego dnia poinformował, że przespał noc bez bólu.

Drugi zabieg na poprzednio obolałej ręce, tym razem pozwala na znacznie głębsze wejścia do informacji dotyczących wieloletnich problemów z kostką nogi. Jaka radość – jak kostka zrobiła się gorąca i nie miała żadnego zablokowania. Osiągnęliśmy sukces – powiedział. Dla mnie to magiczna praca ciała.

Trzeci zabieg – kostka ponownie opuchnięta i boląca. Przepracowałem na rutynowych ćwiczeniach – powiedział. Nie dotykając nogi rozpoczęłam pracę na refleksach ręki. Głęboko pod jej kostką dobrnęłam do wrażliwego miejsca. Momentalnie w kostce zrobiło się ciepło. Magia? – odpowiedz sobie sam.

Z archiwum Wandy Bratko

czytaj dalej »

Schizofrenia u młodego mężczyzny

7 marca 2018

 

Na zabieg refleksologii z matką przychodzi mężczyzna 26 lat, wysoki, otyły, gdzie szyja zlała się z tułowiem w potężną obręcz, błędne oczy, blady, ciało o nie ciekawym zapachu. Nie chętnie rozmawia, zamknięty w sobie. Na zabieg przyszedł pod namową rodziców. Rodzice też niewiele wiedzą o refleksologii, ktoś proponował spróbowanie, ale jest ona ostatnią szansą ze wszystkich możliwie wcześniej wykorzystanych terapii medycyny alternatywnej.

Sześć lat wstecz stracił pracę, nie umiał się odnaleźć, zaczął intensywnie pić alkohol, zabrano mu prawo jazdy, potem już rozwijało się szybko, depresja, zamykanie się w samym sobie, w pokoju – najlepiej gdy ciemno. Głosy w głowie zaczęły coraz bardziej dokuczać, lęk nie pozwalał opuścić mieszkania, każdy telefon, głosy telewizora czy jakichkolwiek rozmawiających ludzi przekształcały się w umyśle w coś okropnego do określenia. Nie było już nocnego spania ani odpoczynku, w głowie ćwierkały przeraźliwie ptaki – tak to określa pacjent. Od lat nie wychodzi z domu, nawet na małe spacery, rodzice robiąc zakupy zabierają go ze sobą, ale jedno zawsze zostaje z dorosłym synem w samochodzie – boi się.

Wizyty u lekarzy rodzinnego, specjalisty, diagnoza: schizofrenia z depresją, z tym idą lekarstwa medyczne i na bezsenność również. Pięć lat szukają rodzice pomocy wszędzie, gdzie jest to możliwe w medycynie niekonwencjonalnej. Matka musiała się zwolnić z pracy, bo syn boi się pozostawać w domu sam. Bardzo trudny okres dla całej rodziny, dla nich też wstydliwy.

Przez 5 lat lekarstwa rozregulowały pracę całego ciała – boli go „cały brzuch”, aby tego uniknąć, przestał jeść, nie czuje żadnego smaku w jamie ustnej. Niechętnie siada na fotel, zdejmuje obuwie, skarpetki i prosi, aby zabrać mu z głowy ćwierkające uporczywie ptaki. To jest najważniejsze w danej chwili. Nie mogę tego obiecać, bo dla mnie ważna jest zestrojona praca całego ciała.

Pierwsza wizyta konsultacyjna – ta co wymaga doszukania się w stopach, co w pracy jego ciała jest rozregulowane i niedomaga, dlaczego te problemy coraz bardziej się nasilają nawet przy systematycznym pobieraniu lekarstw, dlaczego ten młody organizm nie może sobie poradzić z własnymi obowiązkami sam w sobie?

Co powiedziały stopy?

Przerażająco wyblakłe, zalane grubą powierzchnią rozlazłej galaretowatej masy, pod palcami jak rozlane ciasto drożdżowe. Nie ma w nich żadnego życia. Dokładnie tak samo jak wygląda młody człowiek. Nie jestem w stanie nic wyczuć, co dzieje się w refleksach stopy. Przerażające wyjałowienie organizmu ze wszystkiego, co potrzebowałoby do pracy samo dla siebie. Przy mojej pracy na stopach mimo zdecydowanego mocnego wchodzenia w refleksy on nic nie czuje. Ten brak czucia może się jeszcze utrzymać przez kilka zabiegów, zanim zregenerują się zakończenia nerwowe. Zalane i stwardniałe refleksy wiązadeł limfatycznych nie mają w sobie bólu. Matce daję zadanie domowe do pracy każdego dnia rano i wieczorem – starannie rozpracować palce stóp i ruchami okrężnymi obu kciuków refleksy układu trawiennego.

Za 3 dni drugi zabieg – na siłę, bo on nie widzi sensu tej pracy. Widzieć sens pracy na stopach po pierwszym zabiegu jest niemożliwe. Z uwagi na fakt, że pali papierosy w dużych ilościach proponuję matce podawanie co najmniej 4 razy dziennie żywych świeżych soków warzywnych, osobno owocowych, picie barszczu ciepłego z buraków czerwonych w ilościach jakich on sam da radę. Rodzice podają mu kanadyjskie zioła Alveo 3 razy dziennie. Opieka znacznie trudniejsza niżeli małego dziecka.

Czwarty zabieg – coś zaczyna się ruszać w ciele – bo stopy po raz pierwszy w palcach (refleksy głowy), w refleksach układu trawiennego zaróżowiły się podczas pracy i natychmiast wyblakły. Po raz pierwszy zaczyna być czucie bólu w niektórych refleksach stóp. Nareszcie!

On mówi, że duży brzuch mu przeszkadza.

Zadaję ponownie zadanie domowe matce i zostawiamy naszego pacjenta na okres siedmiu tygodni – w kraju czekają na nas obowiązki wcześniej zaplanowane.

Osiem tygodni przerwy, zdyscyplinowanie wypija wszystkie soki sporządzane przez matkę, ONA każdego dnia wykonywała zadanie domowe tak jak potrafiła. Jego stopy nie są już blade, mniej galaretowatej masy, w trakcie pierwszego zabiegu różowieją jego palce. Jest nadzieja dobrego zdrowia.

Postanawiamy z mężem od tego spotkania wykonywać dwa razy w tygodniu po 2 zabiegi w jednym dniu, pierwszy zabieg na stopach, a chwilę potem zabieg refleksologii twarzy i głowy, jednocześnie kark i uszy.

O ile terapia refleksologii na dwie strony nie pomoże, rodzice i on sam nie mają gdzie już szukać pomocy. We wnętrzu swojego ducha i intuicją wieloletniego w praktyce refleksologa jestem przekonana, że postawimy to ciało fizyczne, psychiczne i duchowe „na nogi” do życia.

Pierwszy zabieg na twarzy i głowie – zalana, stwardniała galaretowata masa, niektóre jej powierzchnie skamieniałe, nieprzyjemne w pracy.

W czasie trzeciego zabiegu refleksologii, na twarzy po raz pierwszy pokazują się czerwone ukrwione powierzchnie. Nasz pacjent usypia na moment i otwiera oczy. Mówi, że wszystko na twarzy boli pod palcami.

W stopach natomiast zdecydowanie ubywa galaretowatej masy. Całe jej powierzchnie przekształcają się w pożółkłe plamy, bolące pod pracą kciuka. Zakończenia nerwowe w stopach – a jest ich przeszło 7.200 zaczynają się odzywać bólem. Bolące zakończenia merydianów we wszystkich palcach. Wspaniała sprawa dla pracy ciała i refleksologa. Są pierwsze efekty. Od tego zabiegu będzie za każdym razem coraz więcej bólu w stopach, a w następnym tygodniu zacznie boleć całe ciało tu i tam. Bóle będą wędrowały z miejsca na miejsce.

Mamy już za sobą 6 podwójnych zabiegów – dostrzegam zdecydowane zmiany na korzyść pracy ciała, matka mówi, że syn zaczyna więcej z nimi rozmawiać, po raz pierwszy od 5 lat poszedł na spacer wieczorem z ojcem. Tylko 15 minut, bo jest bardzo zmęczony.

On sam powiedział: chyba jest coś lepiej, bo nie ćwierkają każdego dnia ptaki, nie ma dziwnych głosów w mojej głowie, boli mnie dół brzucha, kręgosłup – a przecież nie było żadnego bólu poprzednio.

W czasie zabiegu na twarzy i głowie co chwilę usypia, przestaje już kontrolować co się robi. Twarz coraz bardziej purpurowa – robi się ukrwiona i szybko znika. Galaretowata masa rozluźnia się pod palcami.

Ósmy podwójny zabieg – stopy bardzo bolesne, teraz dopiero wyczuwam stwardniałe refleksy klatki piersiowej – układu oddechowego, ale pali papierosy – to też ma negatywny wpływ na ich pracę. Tyle lat nie oddychał świeżym powietrzem. Układ trawienny- refleksy w stopach całe powierzchnie pożółkłe stwardniałe, bardzo wrażliwe refleksy wątroby, śledziony. Zdecydowanie zmienił się na korzyść ostry zapach stóp, refleksy gruczołów wewnętrznego wydzielania są już wyczuwalne ich bólem. Stopy w kostkach przestały być sztywne, można nimi obracać. Jego codzienne nawet te krótkie spacery poruszają dodatkowo prace ciała.

Cały dół jamy brzusznej – refleksy w stopach jeszcze sztywne. Na spacery chodzi każdego dnia. Jest już aktywny w rozmowach z rodziną. Rodzeństwo widzi zdecydowane zmiany na korzyść.

Kolej na comiesięczną wizytę u doktora psychiatry – matka mówi, że rozmawiał z lekarzem po raz pierwszy. Lekarstwa pozostają te same. Narzeka, że głowa nie chce sprawnie myśleć, ale ćwierkania ptaków w głowie nie słyszy od tygodnia. Potrafi już sam zejść na dół do pokoju i grać na komputerze, nawet oglądać i słuchać telewizję.

Na twarzy w czasie zabiegu wyłoniła się po raz pierwszy powierzchnia brody i dołu szczęki. Do tej pory była to olbrzymia ilość zastałej, opuchniętej masy, która zlewała głowę z tułowiem – był bez szyi. W czasie zabiegu zdecydowanie zasypia i pochrapuje. Potrafi się wyłączyć – a wtedy jego ciało zestraja swoje obowiązki.

Po 16 zabiegach przechodzimy na zabiegi wymienne – raz zabieg refleksologii na stopach, drugim razem zabieg na twarzy i głowie. Wciąż 2 zabiegi w tygodniu.

Osiemnasty zabieg – nasz pacjent teraz ma żal do nas, że boli go cały kręgosłup jak chodzi, czy siedzi – a tyle lat nic nie bolało, (ale nie chodził – tylko leżał, jest bardzo otyły), ma teraz bóle głowy jak wstaje rano, ale nie chce dać się przekonać, że jego spożywanie posiłków około godziny 11-tej w nocy, a za chwilę tabletki i spanie mogą być przyczyną porannego bólu głowy po wstaniu.

Można z nim już o wszystkim rozmawiać, szczerze i otwarcie – informuję go o pracy biologicznego zegara, jakim jest zaprogramowane ciało człowieka. Proszę, aby nauczył się spać nie więcej niż osiem godzin, w prawidłowym czasie, aby nauczył się systematycznie wstawać rano.

Matka zaczęła go budzić o 7-mej rano i podawać podwójną porcję ziół Alveo – już po trzech dniach przybywa mu energii do życia.

Na śródstopie nakleja mu przed spaniem plastry odtruwające organizm, usuwające toksyny, opuchliznę. Rano zdejmując plastry jest zdziwiona jak dużo mają one w sobie wilgoci i jak silny, nieprzyjemny jest ich zapach. Widzi zmiany z dnia na dzień. Jego nogi nie puchną. Potrafi się już ogolić sam, potrafi się umyć pod prysznicem, jego ciało nie wydala tyle śmierdzącego potu.

Efekty w pracy na stopach zdecydowanie widoczne. Stopy zachowują już swoje normalne zróżnicowanie w kolorach. Owszem są pożółkłe i wciąż stwardniałe w niektórych miejscach, ale po tylu latach niedomagań pracy ciała nie można oczekiwać cudów.

Kolejny (19) zabieg na twarzy i głowie – z dużego zalania galaretowatego twarzy i szyi dzisiaj zdecydowanie wyłoniła się cała broda. Zmniejszyły się grube powierzchnie poniżej uszu. Twarz zaczyna nabierać kształtów. W trakcie zabiegu szybko wyłącza się – usypia, za chwilę budzi – ponownie wraca do pełnego niekontrolowanego relaksu całego ciała. Opuszki palców pracujące na twarzy bez problemu dostają się już do jej podłoża.

Właśnie w tym czasie, ciało jego samo w sobie zestraja pracę wszystkich gruczołów, organów i jego części. Po zabiegach jest zmęczony, ale spokojniejszy – tak określają to rodzice.

Matka z radością powiedziała, że po raz pierwszy od początku choroby bawił się z dziećmi swojej siostry. Za miesiąc kończy się jej zasiłek dla bezrobotnych – przeznaczony na opiekę nad chorym. Musi wracać do pracy. Czy wróci?

On sam ma już plany spotkać się z całą rodziną na święta Bożego Narodzenia. Ma coraz większy żal do nas, że wszystko boli w ciele, bolą ręce, nogi jak chodzi, kręgosłup, boli bardzo ciężki dół brzucha.

Ja jestem szczęśliwa z tego powodu, jego ciało fizyczne psychiczne i duchowe wraca do normalnego życia. Ból jest najwspanialszą informacją dla nas wszystkich, że potrzebuje ciało pomocy. Znacznie więcej cierpią ci, co ich nie odczuwają.

Święta Bożego Narodzenia spędził w gronie rodziny aktywny, rozmowny i zadowolony, że w głowie nie ma ćwierkania i przedziwnych głosów.

Mamy za sobą 23 zabiegi refleksologii, teraz wykonywane na przemian. Buzia ładnie kształtuje swoją formę. Na zabieg przyprowadził swojego najbliższego kolegę, aby ten zobaczył jaką formę terapii prowadzimy w jego problemach. Nasze wspólne rozmowy to już otwarty umysł jaki wybrać kierunek Collegu, aby zdobyć mądry zawód, czas poznać dziewczynę, ożenić się i inne dotyczące normalnego życia.

Osiem tygodni wspólnej pracy refleksologii i matki dorosłego syna – rozmawiamy o powolnym zmniejszeniu lekarstw. Dwa dni przed Nowym Rokiem 2007 – regularna wizyta u doktora psychiatry. Ku wspólnej radości doktor zmniejsza dawkę lekarstw na schizofrenię o połowę. Jest zadowolony z prowadzonych rozmów i efektów dla zdrowia u swojego pacjenta. Pierwszy raz od czterech lat.

Z pewnością nie jest to koniec naszej wspólnej pracy.

Podziwiajmy, jak silne jest ciało człowieka, jak szybko potrafi połączyć zagubione ze zdrowiem swoje ścieżki życia w naszym ciele. Każde schorowane ciało ma w sobie siłę dla życia i zdrowia, tylko należy je wesprzeć prawidłową pracą.

Dla czytelnika, który poszukuje dobrego zdrowia w sobie samym – na pewno je znajdzie. WYMAGA TYLKO CZASU, PRACY I CIERPLIWOŚCI.

 

Z archiwum Wandy Budzanowskiej-Bratko
Styczeń 2007

czytaj dalej »

Refleksologia terapeutyczna i kosmetyczna

28 lutego 2018

Są dwa rodzaje zabiegów refleksologii – refleksologia kosmetyczna i terapeutyczna. Kontynent amerykański preferuje formę zabiegu delikatną, zdecydowanie bezbolesną, relaksującą całe ciało, pacjent nie powinien doświadczać żadnego bólu – zdaniem tamtejszego refleksologa.

Efekty tej pracy też mają dobry wpływ na stan naszego zdrowia tylko w znacznie dłuższym etapie prowadzonych zabiegów. Jest to refleksologia kosmetyczna. Odczułam to na własnych stopach wielokrotnie prowadząc naukę zawodu. Wspaniałe odprężenie całego ciała, relaks i jego wyciszenie.

zdj-z-f-1Zabieg refleksologii terapeutycznej – to doskonale wypracowana praca kciuka i palców z jednostajną siłą ich chodzenia ruchem gąsienicy. Ten chodzący kciuk wyczuwa wszystkie narosty i zgrubienia, jakie osadzają się na naszych kościach, ścięgnach, mięśniach stopy.

Tak samo jak muszle atakujące wszystko, co jest w wodzie przy brzegu, zżerają z czasem najsilniejszą stal. Początkowo maleńkie stworki przyczepiają się do powierzchni anurzonej w wodzie, czy do pala podtrzymującego molo, czy do spodu lodzi lub statku. Na początku łatwo je zmyć silnym strumieniem wody natomiast z czasem warstwa pokrywa warstwę i strumień wody nie wystarczy. Potrzeba silnego narzędzia w formie szerokiego dłuta lub skrobaka oraz wiele godzin mozolnej pracy, aby dostać się do właściwej powierzchni, na której pracujemy. Oczyszczone powierzchnie możemy pokryć odpowiednia warstwą farby ochronnej i kłopot “z głowy” na dłuższy czas. Tak samo dzieje się w naszych stopach.

Stopa to 26 kości – drobne w stosunku do innych kości ciała, 105 wiązadeł i ścięgien utrzymujących je w równowadze i tylko 19 mięśni w stopie dźwiga naszą masę ciała fizycznego. Wspaniale zespojona konstrukcja inżynieryjna. Cały organizm ludzki przekazuje swoje niedomagania poprzez zony do refleksów w stopach, ich przeszło 7200 zakończeń nerwowych oraz zakończeń merydianów znanych z medycyny chińskiej.

Właśnie na tym miniaturowym i lustrzanym odbiciu ludzkiego ciała w stopach do ich kostek kumulują się wszystkie nasze “zleżałe muszelki” w kolejnych etapach rozwoju – piasek, ziarnka ryżu, dalej mała fasolka, duża fasola, a na koniec całe duże powierzchnie zrogowacenia tuż pod skóra lub już doskonale widoczne na jej powierzchni. Jedne są stwardniałe, bezbolesne, pożołkłe i trudne do zlikwidowania nawet zdrapując je ostrym narzędziem nieustannie narastają. Inne jeszcze delikatne, wrażliwe na ból chodzącego po nich kciuka i palców, łatwe do zlikwidowania, a zarazem do przekazania odpowiednich informacji dla nie domagającego miejsca w ciele człowieka, aby obudziło się, odżywiło prawidłową pracą krwioobiegu, zlikwidowało ból, wyciszyło pracę napiętego w tym miejscu i nie tylko układu nerwowego i zbalansowało całą prace naszego organizmu.

Stąd wyłania się nam wytrzymałość na ból w stopach. Stopy nasze bolą tylko w wyjątkowych przypadkach. Są 3 etapy bólu, tak samo jak i w naszym ciele. Najpierw swędzenie, okresowe delikatnie pobolewania, potem ból delikatny, przechodzi w mocniejszy i powtarzający się coraz częściej, a dalej pieczenie w stopach – pożar w naszym ciele, krotko po tym następują rozwoje choroby, potem ich ataki, stany zapalne w organizmie. Już wtedy całe ludzkie ciało cierpi pod każdym względem.

Biblia mówi: “jak cierpi jeden członek, cierpią wraz z nim inne członki”.

Chodząc kciukiem i palcami zdecydowana siłą ucisku po wszystkich refleksach, refleksolog odszukuje miejsca napiętych ścięgien, wiązadeł, mięśni i natrafia na narosty zgrubienia o różnej konsystencji. Na powierzchni stopy niektóre z nich są widoczne jako opuchnięcia – wypełnione jakąś zastałą galaretowatą masą, początkowo są one miękkie i delikatne, po dłuższym czasie twardnieją i wtedy stają się poważnym problemem w pracy ciała. Gołym okiem można też czytać mapę stóp, ale jedynie wieloletnia praktyka pracy na stopach mówi prawdę, jak np. zdjęcie Rtg przy złamaniach kostnych.

Pracując na tych stwardnieniach, w zależności ich zaawansowania, odczuwamy ból w stopach w trakcie prowadzonego zabiegu. W przypadku ataku choroby, ból w stopach refleksów odpowiadających za to schorzenie istniał już długo wcześniej i jest bardzo silny. W momencie skaleczenia, uderzenia miejsca w ciele lub kończynach ból w refleksach stóp i rąk jest odczuwalny natychmiast, ból rozciętego palca ręki – tez występuje natychmiast w odpowiadającym palcu stopy. Należy jak najszybciej pracować na nim, aby uaktywnić siły obronne naszego ciała Sprowadzić ból do odpowiadających refleksów. Praca na tych refleksach jest bolesna, ale efektywna. Pomoc przychodzi natychmiast z głębi naszego ciała – dosłownie w kilku minutach. Zależności od urazu trzeba pracować tak długo, aby duża powierzchnia refleksów zaczerwieniła się, zrobiła gorąca, a podczas pracy ubywa na niej bólu.

Pamiętać też należy, że refleksologia to tylko terapia a nie panaceum na wszystko.

W czasie silnego bólu w ciele człowieka – ból w stopach jest chyba dwa razy silniejszy. Sztuką tylko jest, aby wspólnie z pracą refleksologa na stopach cierpliwie, nawet pokrzykując trochę znieść go. Praca ta będzie dozowana w zależności od wytrzymałości pacjenta – najpierw delikatnie od miejsca zdrowego, za chwile przechodzi kciuk przez refleksy bolące lub wrażliwe, szybko je mija wchodząc ponownie na refleksy zupełnie bezbolesne. Refleksy chorych miejsc muszą się zdecydowanie zaczerwienić. Ręce naszego pacjenta często robią się wilgotne. Niejednokrotnie pot gorąca obleje całe ciało, albo dostanie dreszczy zimna już w trakcie pracy. Jest to bezinwazyjna metoda pracy dla ciała.

Ja sama pozwalam sobie na zdecydowanie ostre i głębokie wchodzenie we wszystkie refleksy stóp, gdy poddaje się zabiegowi refleksologii. Jest to dla mnie zawodowe odczucie – co potrafi zrobić ciało ludzkie w trakcie jednego zabiegu na stopach. Bezwzględnie należy sprowadzić ból z ciała do stop lub rąk. Uaktywnić i zbalansować pracę całego organizmu. Poprzedni ból rozejdzie się sam po “kościach”. Gra warta świeczki. Nawet nie znając zasad pracy refleksologii, sami pracując na odpowiadających bólowi refleksach w stopach lub dłoniach sprowadzamy ból z ciała do tych refleksów.

Każde schorowane ciało ludzkie wytrzymuje nasilające się bóle, które są konsekwencją rozwoju choroby, potrafi walczyć o dobre zdrowie. Choroba to tylko nazwa. Ból w stopach istnieje tylko w czasie bezpośredniej pracy na nich. Więcej bólu przetrzymanego i utrzymanego pod naszymi palcami rąk w stopach – mniej bólu i problemów w ciele fizycznym, psychicznym i duchowym człowieka.

Refleksolog w swej pracy uaktywnia siły samoobrony ludzkiego ciała, a one poszukują dobrego zdrowia.
Pamiętaj, refleksologia nie dostarczy odpowiedniej ilości tlenu do oddychania, dyscypliny żywienia, wartości żywienia, ruchu, gimnastyki należy o to zadbać samemu.

Z archiwum Wandy Bratko

 

czytaj dalej »

Dzwonienie w uszach

24 lutego 2018

Nie jest w pełni poznana przyczyna głosów w uszach, ale doprowadzić to może do utraty słuchu, nabudowania wosku, infekcji ucha, nawet do chorób sercowo-naczyniowych.

Dzwonienie w uszach może być efektem w niewielkim przedawkowaniu salicylanu znajdującego się w aspirynie lub innych lekarstwach. Jeśli to jest przyczyną, to po wstrzymaniu brania tych leków dzwonienie w uszach powinno ustąpić. Jeżeli wciąż dzwoni… próbuj sok z cebuli. Dwie krople soku cebuli zakropl do ucha trzy razy w tygodniu dla pozbycia się tej dolegliwości. np. kobieta miała przez wiele lat uciążliwe dzwonienie w uszach. Żaden specjalista nie mógł jej pomóc. Jako ostatni ratunek zaczęła używać oleju rycynowego. Po miesiącu dzwonienie zaczęło ustępować, po 3-ch miesiącach kompletnie zginęło.

Próbuj – 3-4 krople do każdego ucha. Dla uzyskania pełnych wartości oleju rycynowego, zatkaj ucho watą i pozostaw to na całą noc.

Zmieszaj 6 dużych obranych ząbków czosnku i 1 kubek (szklanka) oleju z migdałów albo na zimno tłoczonego oleju z oliwek. Mieszaj tak długo aż czosnek jest kompletnie zmiażdżony i dokładnie zmieszany z olejem. Umyj w bardzo gorącej wodzie szklany słoik. Kiedy słoik jest kompletnie suchy wlej zmiksowany czosnek z olejem, zakręć starannie i włóż do lodówki na 7 dni. Teraz przelej ten płyn do buteleczki, która ma zakraplacz.

Przed spaniem weź niewielką ilość tego chłodnego płynu, zakropl 3 kropelki do każdego ucha i zakryj je watą na noc. Watę wyrzuć rano. Jeżeli nie ma innych przyczyn tej dolegliwości to dzwonienie powinno ustąpić kompletnie w ciągu 2 tygodni. Płyn ma być trzymany zawsze w lodówce, nie dłużej jednak niż jeden miesiąc.

UTRATA SŁUCHU

Wysokie tony, zimna głowa, nabudowywanie się woskowiny usznej może być częściową przyczyną utraty słuchu. Na Sycylii gdzie czosnek leczy wszystko, miażdżą kilka ząbków czosnku, mieszają z olejem z oliwek, moczą watę w tej miksturze i wkładają do ucha. Pracuje dla nich doskonale. Może i dla nas?

WOSK W USZACH

Do jednej łyżki ciepłego oleju z kukurydzy wsyp troszeczkę czarnego pieprzu, teraz umocz w tym watkę i delikatnie włóż do ucha na 5 minut.

Jedna łyżka stołowa ciepłej wody utlenionej 3%. Wlej 10 kropli do ucha i pozwól jej burzyć się przez 3 minuty – nie dłużej. Teraz przechyl i potrząsaj głową tak aby ten płyn wypłynął. Woskowina będzie już miękka, delikatnie wyjmuj ją wacikiem. Powtórz tę procedurę z drugim uchem.

Dwie łyżeczki ciepłego oleju sezamowego – po jednej łyżeczce wlej do każdego ucha (uważaj, aby nie był za gorący). Delikatnie zatkaj ucho watką i pozwól temu olejowi pływać w uchu przez jakiś czas. Sezam olej zmiękcza woskowinę, wymyj ucho kompletnie.

Efekt – nie ma oleju, nie ma woskowiny.

INFEKCJA UCHA

Zmieszaj 1 łyżkę stołową mleka z 1 łyżką stołową oleju rycynowego, podgrzej nie w aluminiowym pojemniku.

W chwili gdy mikstura jest chłodna – 4 krople do zainfekowanego ucha co godzinę i zatykaj ucho watką. Bądź pewny że kropelki nie są za gorące.

Jeżeli infekcja jest już bardzo bolesna potrzebna pomoc lekarza.

 

Domowe sposoby zaczerpnięte z podręcznika

Healing Remedies by

Joan Wilen and Lydia Wilen

 

czytaj dalej »

Chłopiec – 13 lat

16 lutego 2018

Chłopiec – 13 lat.
Jego ręce i stopy pocące się dużą ilością cieknącej z nich wody. Nie śpi po nocach, chodzi co chwila do łazienki, wydala mało albo wcale. Jest ospały w swoim zachowaniu, nie ma siły do życia, nie wychodzi na powietrze w czasie wakacji, ciężko oddycha, nie chce jeść ani pić. Jego buzia blada, aż do przeźroczystej cery.

Duże sińce pod oczami nie znikają. Narzeka na oczy. Jelita wypróżniają się co 3-4 dni. Matka przeprowadziła wszystkie możliwe badania lekarskie. Na razie nie ma żadnych zmian w pracy ciała dziecka – odpowiedział lekarz rodzinny.

Co mówią stopy?

Jeszcze bardziej blade i opuchnięte niżeli buzia. W trakcie delikatnej pracy na stopach chłopca wszystko wrażliwe. W oczy zdecydowanie rzucają się mocno wybrzuszone refleksy obu nerek i pęcherza moczowego. Teraz chłopiec mówi, że boli go całe śródstopie w czasie chodzenia i dlatego nie chce chodzić.

6 zabiegów refleksologii – 2 razy w tygodniu, ciężka praca, bo ilość potu spływającego z każdej części stopy utrudnia pracę na nich. Matka wykonuje ”zadanie domowe”, zmiana diety żywienia i picia, dziecko z zabiegu na zabieg wraca do zdrowia, przybywa energii, lepiej śpi, po 4-tym zabiegu jego ręce i stopy pocą się znacznie mniej, dziecko dobrze wypoczywa, jelita wypróżniają się każdego dnia. Cieszymy się efektami, jakie przynosi z zabiegu na zabieg praca na stopach.

Jego różowa buzia, bystre oczy mówią, ze organizm jego odzyskuje balans biologiczny do sprawnej pracy w całości. Nadmienić powinnam, że jego refleksy gruczołów wewnętrznego wydzielania jedne były bardzo wrażliwe a inne trudne do odnalezienia. Szybki wzrost ciała w ostatnich dwu miesiącach – jedno wzrosło, inne wewnątrz nie miało czasu na te przemiany. Grasica w wieku dorastania dziecka kurczy się, tarczyca wraz z przytarczycami ma przejąć pełną produkcję hormonów dla całego metabolizmu ciała.

Ważne jest, aby pamiętać, że nie każde pocenie się rąk i nóg ma takie same podłoże jak w tym przypadku. Wiem, że systematyczną rozsądna pracą refleksologii ten problem można zlikwidować. Pacjent nie może oczekiwać cudu po jednym lub dwóch zabiegach.

Stopy małego dziecka, dziecka w wieku dojrzewania, osoby dorosłej, czy wieku starczego opowiadają zawsze swoje historie zdrowia i sprawnej pracy ciała. Każde są inne. Refleksolog ma się doszukać w swej pracy siły i energii życia, dobrego zdrowia.

Doskonale wiemy, że „jak cierpi jeden członek cierpią inne członki ciała”, ale nie znaczy, że nie mają one siły na walkę z problemami, wirusami, bakteriami, toksynami. Bez przerwy, jedne komórki w nas się rodzą, inne umierają. Nasze dobre zdrowie toczy się kołem w zależności od tego ile uwagi poświęcimy swojemu ciału. Ciało umysł i duch są w nas nierozłączne. Wszystkie gruczoły, organy i części ciała są nierozłączne. Refleksologia swą pracą nadaje rytmu życia.

Nieważne czy jest to oddział urologii, kardiologii, neurologii, czy laryngologii – jest to szpital czy klinika, która ma przywrócić utracone zdrowie często przez naszą nieświadomość w dbałości o nasze ciało i ducha.

Refleksolog wykonujący ciężką fizyczną pracę na stopach, nie ma zamiaru zastępować lekarza, ale gdy jest dobrym terapeutą stanowi poważny aspekt dla odzyskania dobrego zdrowia.

Z archiwum Wandy Budzanowskiej-Bratko

czytaj dalej »

Układ moczowy a refleksologia

21 stycznia 2018

Kobieta lat 61 – 13 lat temu jej 2 dzieci uległo poważnemu wypadkowi samochodowemu. Oboje do dzisiejszego dnia nie pracują, są zależne od matki emocjonalnie i finansowo.

Ona od 12 lat jest na dializach. Usunięto jej gruczoły przytarczyczne. Miała operacje na żylaki, od czasu do czasu powtarzają się zapalenia płuc, ciągłe zmęczenie, ale sama jest bardzo pozytywna. Prawidłowa dieta żywieniowa utrzymuje ją na „biegu”, ale wciąż utrzymują się problemy z nerkami. Specjaliści uważają, że spożywa za dużo potasu w owocach i warzywach. Jej praca i sytuacja rodzinna jest przyczyną ciągłego stresu.

W dzieciństwie i teraz problemy z płucami, a meridian nerek przebiega przez płuca, czyżby problem ten był genetyczny? Jej ojciec też miał problemy z nerkami. Na stopach również bolesne refleksy wątroby. Z pewnością chemia używana w dializach obciąża pracę wątroby.

Pani bardzo pozytywna dla zabiegu na stopach. Jest dopiero po zapaleniu płuc. Jej refleksy układu trawiennego i moczowego były zawsze wrażliwe w czasie prowadzonych zabiegów ze względu na problemy nerek i diety żywienia. Stres przychodził i odchodził. W czasie zabiegu zawsze czuła się zrelaksowana. Przed i po zabiegu zawsze było mierzone ciśnienie. Po zabiegu było zawsze niższe. Miała infekcje w jej przeszczepie nerki i w ciągu 2 tygodni winna mieć zabieg. Nigdy do niego nie doszło. Infekcja zginęła. Długo kontynuowała zabiegi refleksologii na stopach. Jej emocje wyciszyły się. Jej zdrowie i samopoczucie zmieniło się znacznie na korzyść.

Analizując problemy pracy nerek, ich choroby – jasne jest, że ich podłoże zaczyna się dużo wcześniej zanim dochodzi do ich uszkodzenia, chronicznych problemów, a z czasem do przeszczepów, dializy itp.

Dobry w swej praktyce refleksolog doskonale wyczuwa pod pracą kciuka anomalia refleksów nerek i pęcherza moczowego. Prawie w każdym przypadku, gdy ciało ludzkie cierpi bóle tu i tam, codziennie lub raz na jakiś czas te refleksy zmieniają swą strukturę. Jedne są wybrzuszone, mniej lub więcej galaretowate, czasami stwardniałe w formę wysuszonej fasoli, jedne zdecydowanie powiększone formą opuchnięcia, inne delikatnie rozlane w swej powierzchni. Nie można tych refleksów określić ogólnie dla każdego z nas.

Każde ciało ma te same gruczoły, organy i części ciała, ale każde ciało jest inne i inaczej reaguje na utratę balansu biologicznego wtedy, gdy zaczyna rozwijać się powoli choroba. Jest to czas, gdzie badania medyczne są ciągle w normie, a refleksy układu moczowego w stopach są już bardzo wrażliwe i wołają o pomoc. Refleksy w stopach generalnie potrafią być wrażliwe nawet na 2 lata wcześniej zanim pojawią się procesy chorobowe w ciele. Są osoby, które przychodzą z silnymi bólami migrenowymi głowy, a spoglądając gołym okiem na stopę widać bardzo mocno wybrzuszone, nabrzmiałe i stwardniałe refleksy pęcherza moczowego. Na pytanie czy są problemy z oddawaniem moczu odpowiedź pada, że nie jest to powód, dla którego przyszli – ważne jest zlikwidowanie bólu głowy. Wykonując cały zabieg na stopach wrażliwe są jedynie refleksy głowy, pęcherza moczowego i nerek. Wszystkie inne tylko delikatnie proszą o pracę na nich. Ból głowy zabieg refleksologii szybko zlikwiduje, ale sztuką jest tak rozpracować systematycznymi zabiegami refleksy na stopach, aby nie doprowadzić do następnych bólów migrenowych. Winien to być jednocześnie sygnał dla samego pacjenta, że należy bezwzględnie zmienić dietę, a dyscyplina żywienia i picia płynów winna być codzienną rutyną.

Te bóle migrenowe są tylko odpowiedzią dla pracy umysłu, że w nas samych toczy się walka o dobre zdrowie, nasze ciało zatraca balans biologiczny. Nie możemy ignorować żadnego bólu w ciele. Każdy stres i napięcia nerwowe, potem depresje mają również negatywny wpływ na pracę poszczególnych organów.

W wielu przypadkach dyskomfort w pracy nerek i pęcherza moczowego objawia się promieniującym bólem pod żebra, czasami w okolice jamy brzusznej, ale bardzo często w zmęczone do przesady oczy, ciężkość w chodzeniu, uczucie jakby nogi nie chciały nas nosić.

Jak odnaleźć przyczynę, co w naszym ciele jest rozregulowane? Dla refleksologa jest to ciekawa, a zarazem prosta praca. Refleksy w stopach w czasie niedomagania pracy ciała są wrażliwe i bolące.

Czy są to na pewno te przyczyny, których poszukujemy? Refleksolog nie powinien w żadnym przypadku diagnozować, jeżeli znajdzie na stopach wrażliwe refleksy. W pracy ludzkiego ciała wszystko ze sobą się nawzajem uzupełnia i współpracuje.

Dla przykładu: w innym miejscu stopy znajdują się refleksy pęcherza moczowego, a w innym refleksy gruczołu prostaty lub jajnika, w innym miejscu refleksy wątroby, w innym dwunastnicy….. itd. Właśnie przez swą pracę refleksolog może naprowadzić lekarza i pacjenta gdzie należy doszukiwać się powodów niedomagania pracy ciała. Dobrze wykonany zabieg przy zablokowanej pracy układu moczowego pozwala na swobodne opróżnienie pęcherza moczowego nawet dwukrotnie w czasie naszej pracy. Pamiętać trzeba, że podanie 2 szklanek soku z żurawin, rozcieńczone z wodą zioła alveo, szklanki wody z octem jabłkowym i miodem ułatwia naszą pracę – efekty przychodzą niespodziewanie szybko.

Z archiwum Wandy Bratko

czytaj dalej »

Łuszczyca, egzema

20 grudnia 2017

Zabiegi refleksologii w codziennej praktyce  są  olbrzymim procesem w pracy ciała ludzkiego. Nie jesteśmy w stanie określić jaka ilość zabiegów przyniesie zdecydowane efekty dla  schorowanego organizmu. Te zabiegi to jak remont naszego mieszkania, domu w zależności od ilości lat jego używania. 

czytaj dalej »

Kręgosłup i jego problemy

16 grudnia 2017

W wielu przypadkach chiropraktor ureguluje i podstroi pracę kręgosłupa, zlikwiduje czasowo jego bóle. O ile nie ma pozytywnej odpowiedzi na tę pracę – proponuję zainteresuj się rozluźnieniem i kompletnym zrelaksowaniem mięśni kręgosłupa poprzez pracę na ich refleksach w nogach lub rękach. Wszystkie mięśnie potrzebują dobrego dotlenienia poprzez usprawnioną pracę krwioobiegu. Spięte mięśnie to ich wołanie o tlen.

czytaj dalej »

Nasze ciało

12 grudnia 2017

–  Ciało ludzkie ma unikalną  zdolność uzdrawiania i odzyskiwania utraconego balansu.

–  Powrót do balansu biologicznego nie może być forsowany, ponieważ ma ono własną temperamentalną formułę pracy.

–  Takie uzdrowienie ciała oferuje refleksolog w zabiegach na stopach, dłoniach, twarzy i głowie.

–  Fakt, że refleksolog orientuje się i zna holistyczną medycynę nie oczekuj, że jest terapeutą od wszystkiego. Nikt nie może być wszystkim.

–  Nasze stopy są pierwsze, które stawiają nas na ziemi.

–  Stopy łączą nas z Matką Ziemią.

–  Stopy dają nam możliwość do odkrycia problemów ze zdrowiem i szansę do ich zlikwidowania.

–  Refleksologia jest bezpieczną terapią w stosunku do innych holistycznych terapii.

–  Ten kto wie wszystko o swoich stopach będzie wiedział wszystko o swoim ciele.

–  Nie myśl, że jak ty lubisz refleksologię, że wszyscy będą ją lubieć.

–  Refleksologia jest wspaniałą pracą dla ciała, bo pomaga w utrzymaniu balansu biologicznego pracy wszystkich współpracujących ze sobą gruczołów wewnętrznego wydzielania, a więc pracy hormonów.

–  Ta homeostaza jest naszym codziennym życiem utrzymującym mechanizmy ciała ludzkiego.

–  Wszystkie gruczoły współpracują ze sobą – jeżeli nie – cała korporacja cierpi.

– Poprzez pracę na stopach i dłoniach balansujemy ich pracę.

Dla przykładu rozleniwiona praca tarczycy może być efektem przybierania na wadze, ciągłego zmęczenia, suchej skóry, rozregulowanego spania. To ciało zatraciło swój balans. Mogą też być przemęczone lub przepracowane organy, a nawet uszkodzone mięśnie, skóra, włosy, paznokcie.

Sukcesem tego balansu są zabiegi refleksologii.

czytaj dalej »
© 2018 Refleksologia.com