Pan 39 lat – różne schorzenia a refleksologia

20 października 2016

Choroby:
Mam 39 lat. Od kilku lat borykam się z problemami „żołądkowymi” (kilka lat temu wykryto i wyleczono wrzody i nadżerki na dwunastnicy), przez długi czas odczuwałem zgagę zarówno w efekcie spożywania pokarmów, jak i stresu. W wyniku alergii na roztocza (w kurzu, sierści zwierząt) i alternaria od 2 klasy szkoły podstawowej występują u mnie sezonowo objawy astmy oskrzelowej a także (od 2012 r.) bóle zatok i stany zapalne spojówek.

W 2013 roku przeszedłem skomplikowaną operację usunięcia kostniaka z zatoki sitowej prawego oka (FSS), która zaowocowała na rok zaniknięciem problemów z oczami. Uznano, iż problemy z oczami i zatokami już nie wystąpią, chyba, że kostniak będzie odrastał.
Od maja 2016 r. pojawiły się całodniowe bóle oka przebiegające wzdłuż osi oka, tzn. od źrenicy przez głowę. Z początku ból pojawiał się raz w miesiącu, w sierpniu występował już częściej niż raz na tydzień a niezależnie pojawiły się także bóle zatoki szczękowej prawej.

Przeszywający ból powodował konieczność zażycia silnego leku przeciwbólowego (tramal + diclo-duo), po kilku godzinach ból ustępował. W sierpniu zdecydowałem się na udział w zabiegu refleksologicznym, jednocześnie zostałem skierowany przez lekarza na tomografię w celu zdiagnozowania, czy kostniak nie odrasta. Wynik tomografii był negatywny, tzn. nie odnaleziono przyczyn powstawania bólu.

Od 2012 r. stwierdzono u mnie zaburzenia adaptacyjne, które po śmierci taty w 2014 r. zyskały na sile. Przez rok zażywałem leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny. Dodatkowo z racji wykonywanego zawodu (praca siedząca „przed komputerem”) miałem problemy z zaśnięciem.

Refleksologia:
Już trzeci zabieg refleksologii (od sierpnia 2016 r.) przyniósł zmniejszenie częstości występowania i osłabienie natężenia bólu związanego z zatokami i oczami. Po ósmym zabiegu (zabiegi w odstępach tygodniowych) objawy zanikły. Dodatkowo zauważyłem także znaczną poprawę mojego nastroju i obecnie nie mam już stanów lękowych ani depresyjnych, które wcześniej nie pozwalały mi na „normalne funkcjonowanie, a tabletki, które miałem zażywać od września pozostały „w apteczce”.

Na co dzień czuję się pełen energii. Pomimo korzystnych zmian samopoczucia pozostaje kwestia problemów jelitowych, z którymi mam nadzieję uporać się z moją Panią Refleksolog w niedalekiej przyszłości 😉

Krzysztof T.

© 2018 Refleksologia.com