Praca w Tąpadłach – praktyczna refleksologia

15 października 2015

POLSKI INSTYTUT REFLEKSOLOGII we współpracy z NTV WROCŁAW – sierpień 2015
Po raz pierwszy w Polsce praktyczna refleksologia drogą do zdrowia

 Mój powrót do kraju z 35-letniej emigracji ma cel mojego życia dla mnie, dla polskich refleksologów, przede wszystkim Polaków, którzy chcą w swoim życiu, z samym sobą poszukiwać dobrego zdrowia zanim zaczną korzystać z pomocy medycyny konwencjonalnej.

Nie jestem przeciwnikiem pracy służb medycznych, bo one często ratują nam życie. My sami nauczyliśmy się być wygodni i wielu z nas chce złożyć odpowiedzialność swoich nie domagań pracy Ciała, Umysłu i Ducha  na  barki lekarza medycyny. Obwiniamy ich, za nasze umysłowe, fizyczne i psychiczne lenistwo.

Mamy oczy – patrzą ONE  przed siebie, na boki, spoglądają do tyłu, czasami wokół obracając się, podziwiają, dostrzegają piękno, ale i brzydotę, widzą nocą ogrom gwiazd na niebie, ale również piękno słońca z poza chmur.

Czy potrafimy spojrzeć TYMI OCZYMA w głąb naszego ciała, umysłu i ducha?

Mamy uszy –  ONE słuchają wszystkich, wszystkiego co pozytywne – negatywne, mądre – głupie, słyszymy gwar, stukot pędzącego pociągu, mijających samochodów, gwaru ludzi na przystankach, słuchamy swojego szefa, jego poleceń, naszych dzieci, rodziców… słuchamy, słuchamy i tak możemy wyliczać w nieskończoność. Czy potrafimy w tym zgiełku życia poświęcić czas dla samego siebie? Posłuchać swoimi uszami co mówi nasze wnętrze ciała, umysłu i ducha?  Skupić się co w nas woła o pomoc? Otwórzmy swoje USZY dla  naszego wewnętrznego ja.

Szukajmy w sobie zdrowia, a nie choroby. Jesteś już partnerem choroby? Wypielęgnowałeś? – odwróć swoją kartę kalendarza  życia – zmień, zacznij wprowadzać to co mądre, szlachetnie dla Twojego CUD-u życia.

Potęgą tej mowy są nasze stopy – miniatura ciała człowieka, jego lustrzane odbicie. To ONE wołają o pomoc zdecydowanie wcześniej zanim rozwiną się procesy chorobowe w ciele człowieka. Wiele tych szczegółów opisałam w swoich podręcznikach „Praktyczna Refleksologia Drogą do zdrowia” tom I  i II, to doświadczenie pracy na setkach ludzkich stóp.

Wspólnie z panem Januszem Zagórskim  NTV Wrocław postanowiliśmy zaprezentować na 8 dniowych wczasach  NTV Wrocław praktyczną – terapeutyczną refleksologię, ludziom, którzy nigdy wcześniej nie spotkali się z pracą na stopach w takim wydaniu.

Wstępny wykład  –  z grupy 35 osób – wczasowiczów, po wykładzie 12 osób  zgłosiło się  do bezpłatnego programu. Zakwalifikowanych  zostało 9. Wyraziły one zgodę na nagranie kamerą tych wydarzeń i prowadzonych rozmów. Pierwszych rozmów tych ludzi przed kamerą obie nie znamy. Poznamy je dopiero w czasie emisji nagrań. Pracę wykonuję wspólnie z  nauczycielem refleksologii PIR, 15 lat doświadczenia w zawodzie – Teresą Terlecką z Katowic.

Pierwszego dnia: 10 – 15 minut czytanie mowy stóp, wstępne zapoznanie z dotykiem dłoni  refleksologa do stóp, zwrócenia uwagi „o co wołają stopy” indywidualnie. Delikatny ich masaż i zaprezentowanie formy chodzenia kciukiem i palcami po stopach w czasie zabiegu.

Filmy z „Czytania mowy stóp” w Tąpadłach

Nadmieniam, że zadecydowałyśmy wspólnie, aby zabiegi były wykonywane przez nas na przemian, aby każda z tych osób odczuła na swoich stopach pracę dwóch refleksologów z dużym doświadczeniem zawodowym.

Za każdym razem jak mówimy o gruczołach, organach i częściach ciała mamy na myśli ich lustrzane odbicie w stopach, refleksy, które mają bezpośrednie połączenie z nimi. Stopa to przeszło 7200 zakończeń nerwowych, zakończenia merydianów chińskiej medycyny, punktów akupunktury, oraz dla refleksologa niezliczonej ilości refleksów przebiegających w liniach pionowych wzdłuż naszego ciała. Właśnie w ten sposób refleksolog pracujący na stopach napotyka na ich bóle i za moment lokalizuje je w odpowiednich miejscach naszego ciała.

Nie ma bólu w stopach jaki nie istniałby w pracy ciała i odwrotnie, nie ma bólu w ciele, który by nie istniał w stopach. Sztuką pracy refleksologa jest mądrość łączenia tego co w ciele z pracą na stopach i odwrotnie.


OSOBA 1
 –  stres – problemem dla niej to: kark, ramiona, klatka piersiowa – ciężko oddycha, układ pokarmowy posiekany bruzdami, nabrzmiałe refleksy układu moczowego, zaczęło się niekontrolowane popuszczanie moczu w czasie nawet delikatnego kaszlu, śmiechu, bolący kręgosłup szyjny, między łopatkami i jego dół.

Zabieg 2  –  w czasie zabiegu zlikwidowany z wewnętrznego napięcia  ból kolan, ulga w oddychaniu – ale tutaj trzeba poświęcić znacznie więcej pracy na refleksach, ćwiczeń oddechowych i fizycznych, bo są zdecydowane zastoje w układzie limfatycznym piersi, węzłów chłonnych.

Nocą po pierwszym zabiegu było zdecydowane swędzenie stóp – to one wołają o pomoc – pani nie rozumie tej mowy stóp. Całe stopy w tej pracy są luźniejsze, mniej bólu i napięcia. Refleksy pęcherza moczowego potrzebują systematycznego wykonywania zadania domowego – bólu w nich będzie ubywało z dnia na dzień, skończy się niekontrolowane popuszczanie moczu. W czasie zabiegu zdecydowanie pocą się dłonie, dreszcze ogarnęły całe ciało. Refleksy gruczołów wewnętrznego wydzielania mocno wrażliwe.

Pani 47 lat – jest w okresie menopauzy,

Zabieg 3  –  Stopy zrobiły się delikatne, miękkie, bez napięcia. Leniwy układ oddechowy – on potrzebuje czasu i pracy . Refleksy macicy  jajników bardzo wrażliwe. Nabrzmienie refleksów układu moczowego zdecydowanie zmniejszyło się, jest mniej bolące.

W jamie brzucha pani mówi, że jest zdecydowana ulga, nie ma stwardnienia. Czuje się luźna i zrelaksowana.


OSOBA 2  – 
kark, ramiona, klatka piersiowa – skorupa na stopach, zgrubienia jak duże grochy w układzie trawienia, układ moczowy woła głośno o pomoc, rozrodczy – jądra, prostata, biodro – kolano, – miednica a całości, dół kręgosłupa – to powiedziały stopy w czasie pierwszego zabiegu.

Zabieg 2  –  kark, gardło, luźniejsza klatka piersiowa, luźniejsze refleksy układu moczowego – spanie nocą bez wstawania, refleksy w stopach delikatniejsze pod pracą kciuka, czuje zrelaksowane całe ciało. Ból w dole kręgosłupa wciąż istnieje.

Zabieg 3  –  dużo pracy potrzebują kręgi szyjne i dół kręgosłupa, układ moczowy, gruczoły jąder i prostaty.

Ból w stopach delikatniejszy. Lepszy sen. Uważam, że to okres andropauzy mocno dający znać o sobie.


OSOBA 3  – 
wrażliwe refleksy: zęby, dziąsła (ma umówioną wizytę u dentysty po urlopie), tarczyca, limfatyczne szyi, piersi, klatki piersiowej – stwardnienia w węzłach chłonnych. Układ trawienia w dobrym stanie (uważa na posiłki). Układ moczowy potrzebuje pracy! Miednica  w całości – biodra, dół jamy brzucha napięty, dreszcze ciała w czasie zabiegu. Dużo bólu w stopach.

Zabieg 2  –  Ból w refleksach głowy, szczęki, układ rozrodczy, cała miednica – te stopy potrzebują dużo systematycznej pracy mimo młodego wieku 30 lat kobiety.

Zabieg 3  – nie bardzo wiem jak mam reagować na komentarze kobiety, miednica i „wszystko w niej” potrzebuje zabiegów refleksologii jeżeli kobieta kiedyś zechce się zdecydować na urodzenie dziecka.

Lepiej zamilczeć i wykonywać starannie swoją pracę.


OSOBA 4
  –  sztywność w szyi, karku, ramionach (chrapanie nocą) , układ trawienia wyschnięty i napięty, sztywny, rozrodczy wrażliwy. Refleksy wątroby obrzmiałe. Kolana oba zablokowane – zabieg odblokował je.

Zabieg 2  –  całe ciało czuje rozluźnienie, zrelaksowanie, spokojny sen nocą, zlikwidowany ból dołu jamy brzucha, silne dreszcze w czasie zabiegu mimo dużego upału na dworze.

Zabieg 3  –  ból w prawym ramieniu zlikwidowany, uczucie relaksu w całym ciele, głowa luźna i spokojna – bez wewnętrznego napięcia. Refleksy macicy wrażliwe – bóle miesiączkowe rozluźniły się.


OSOBA 5 
–  pożółkłe stopy, palce zachodzące nawzajem na siebie, delikatny, słaby, bolący układ limfatyczny w każdym miejscu  pracy ciała, trawienny bez życia – wyblakły, bez życia, moczowy sztywny, twardy, bolący bardzo, opuchnięty, psychiczne załamanie. To stopy, które potrzebują najwięcej pracy .

Zabieg 2stopy zrobiły się miękkie jak rozlane ciasto, delikatne, bolące w każdej powierzchni, ale ten ból pozwala na zdecydowane zrelaksowanie całego ciała, umysłu i ducha. Usypia  z głębokim oddechem, tak jak by uwalniała się od stresów i napięć.

Zabieg 3  –  dalej pożółkłe, palce luźniejsze same w sobie,  mówi, że już dawno nie miała tak dużego wewnętrznego spokoju w sobie, mniej bólu i teraz jest to przyjemny ból.

W przypadku tych stóp i osoby pełnej wewnętrznej rozterki życia , potrzebny jest jeszcze psycholog do rozmowy i zdecydowanie duża seria zabiegów refleksologii stóp i twarzy i głowy.


OSOBA 6  – 
wrażliwe kręgi szyjne kręgosłupa, tarczyca, oczy – uszy, zaciśnięta szczęka – zęby, wrażliwe refleksy zatok,  refleksy miednicy zablokowane, w refleksach bioder jest boląco, wrażliwe refleksy żołądka, trzustki śledziony, wątroby, refleksy pęcherza moczowego nabrzmiałe i wrażliwe.

Zabieg 2  –  mówi, że czuje się po pierwszym zabiegu lekka w stopach, nogach, pokazało się zapotrzebowanie na picie wody, którego poprzednio nie było. Palce stóp dalej zaciśnięte  i obrzmiał, refleksy kręgów szyjnych, napiętego karku luźniejsze.

Zabieg 3  –  stopy luźne, jest spokojniejsza w sobie, odczuwa lekkość ciała, bóle utrzymują się w refleksach karku i układu rozrodczego. Określiła ten zabieg – jedna z najprzyjemniejszych i najefektywniejszych terapii.


OSOBA 7  – 
ciężka głowa – tak określa, zastoje limfatyczne w refleksach piersi, pachy, pachwiny, dyskomfort w oddychaniu, układ moczowy nabrzmiały, bolący, refleksy nerek zapadnięte, gruczoły układu rozrodczego wszystkie – bardzo wrażliwe – bierze hormony – okres menopauzy, ból w biodrach – kolana –  rozregulowana praca całego ciała – potrzebny jest „remont” jej” mieszkania”. Dużo bólu w całych stopach.

Zabieg 2  –  luźniejsze stopy, w limfatycznych refleksach zdecydowanie mniej bólu, lekkość ciała, ma w sobie wewnętrzną radość, której nie było dwa dni temu.

Zabieg 3  –  uczucie uwolnienia napięcia w głowie, stopy luźniejsze, utrzymuje się ból w miednicy , macicy – jajniki.  Jest zachwycona tym co dokonały jej stopy dla całego ciała.


OSOBA 8  – 
suche, spękane mocno pięty, napięcie w całych stopach, z których ciężko cokolwiek odczytać. Mężczyzna chodzi boso, wszędzie na okrągło dnia, nie spożywa posiłków, żywi się orzeszkami, melonem, nie wiele rozmawia z ludźmi, w czasie zabiegu również, relaksuje zamykając oczy. Po zabiegu – zaczyna prowadzić rozmowy, coś się uwolniło.

Zabieg 2  –  stopy robią się bardziej przyjazne dla pracy całego ciała, umysłu i ducha – rozmawiamy ze sobą, mówi że tak spokojnie w swoim wnętrzu nie czuł się dobrze już długie lata.

Mam wrażenie, że „zakochał” się w naszej Tereni – nie dziwię się…

Zabieg 3  –  zmienia się jego osobowość, stopy lżejsze w pracy, więcej ma w sobie radości, oczami wodzi za Terenią.


OSOBA 9  – 
całe jelita napięte i bolesne, układ moczowy w całości woła o pomoc, po operacji przepukliny nastąpiły komplikacje  – pęcherz był oplątany jelitami,  bolący kręgosłup z piersiowego do dołu lędźwi.

Napięcia w karku, ramionach.

Zabieg 2  –  zdecydowanie więcej bólu w całych stopach w stosunku do pierwszego zabiegu, jednak po zabiegu zamyka oczy do pełnego zrelaksowania się i odpoczynku.

Zabieg 3  –  przesypia spokojnie noc, wstał jedynie po 5-tej rano do łazienki z moczem. Jestem bardziej zrelaksowany, spokojniejszy w sobie..


W podsumowaniu
naszej pracy łatwo jest stwierdzić co jest najczęstszą „bolączką” przeciętnego człowieka.

Napięcia w okolicach ramion, karku, szyi, kręgi szyjne – może to dotyczyć przepracowania rąk, ale jednocześnie ciągle powtarzających się napięć, stresu, nie umiejętności pogodzenia się z tym co nas otacza w codziennym życiu.

Kolejne, to  klatka piersiowa – nasze oddychanie jest ubogie w tlen, brak ćwiczeń rękami powoduje zastoje w naczyniach limfatycznych, nasza głowa – mózg są nie dotlenione.

Każdej z tych osób układ moczowy woła o pomoc – refleksy u wszystkich bolące i nabrzmiałe, mała ilość wypijanej wody dla potrzeb pracy ciała. Sztywność i dyskomfort w miednicy, rozregulowana praca gruczołów wewnętrznego wydzielania. Borykania kobiet z menopauzą.

Bóle kręgosłupa jak górnego to też dolny jest wrażliwy.

Po przepracowaniu stóp tych 9 osób – serią 3-ch zabiegów stwierdzam, że ja czuję się zdecydowanie lepiej od nich. To samo potwierdzi Teresa. Refleksologia dla nas wszystkich jest przyjacielem zdrowia.

Taką przygodę z refleksologią miałyśmy po razy pierwszy, bardzo mądre było wykonywanie zabiegów co drugi dzień, chociaż były osoby, które miały jeszcze wrażliwe refleksy z poprzedniego zabiegu. Trzeba było obchodzić się z nimi delikatnie.

Najwięcej radości w naszej pracy sprawiały kończyny – dla refleksologia to wdzięczna praca, łatwa w osiągnięciu celu, sprawnej pracy kolan, cieśni nadgarstka, łokcia tenisisty, drętwiejących palców u ręki…

Oczywiście to niedomaganie ma prawo wrócić, ale pokazałyśmy swoją pracą jaką siłę w sobie ma układ spontanicznego uzdrawiania już w trakcie prowadzonego zabiegu. Tym będziemy się cieszyć na najbliższych warsztatach.

opracowała Wanda Bratko i Teresa Terlecka
sierpień 2015

© 2015 Refleksologia.com