Pomoc koleżeńska

24 marca 2015

Moją znajomą od pewnego czasu męczy dziwny kaszel, alergiczny, jak mówi o nim sama. Pierwszy rzut miał miejsce przed świętami i niestety nie znalazłyśmy czasu aby spróbować zadziałać refleksologią. Zresztą, jej sceptycyzm wobec tej terapii jest duży, więc nigdy nie narzucam się ze swoją pomocą.

Renata należy do tej części naszego społeczeństwa, które bardziej wierzy w medycynę akademicką niż terapie naturalne. Ostatecznie wzięła sterydy i wszystko ucichło. Niestety parę tygodni temu temat powrócił razem z uciążliwym kaszlem. Tym razem, ponieważ koleżanka nie protestowała, porządnie rozpracowałam jej klatkę piersiową na rękach. Efektem była zmniejszona częstotliwość kaszlu i jak powiedziała ona sama: zdjęcie ciężaru z klatki piersiowej. Następnego dnia dostałam pozwolenie na wykonanie pełnego zabiegu na stopach. Bólu było sporo, zwłaszcza w receptorach krtani, oskrzelach, okrężnicy i zastawki krętniczo-kątniczej. Pod koniec zabiegu kaszel bardzo się nasilił, tak jakby organizm zapragnął pozbyć się wszystkich zapasów zgromadzonej wilgoci, ale samopoczucie było znacznie lepsze niż przed zabiegiem.

Nie mogłam przewidzieć, jak sprawy się potoczą ale wiedziałam, że poruszyłam właściwe miejsca i mechanizmy naprawcze powinny zadziałać. Jednak nie kryłam swego zaskoczenia kiedy następnego dnia rano otrzymałam sms takiej treści: „Jak ręką odjął. Nie wierzę ale muszę. Dziękuję”.

To był piękny poranek i życzę wszystkim refleksologom takich każdego dnia.

Anna Frąckowiak
Dyplomowany Refleksolog z Poznania
© 2018 Refleksologia.com