Refleksologia, a wylew krwi do mózgu

17 stycznia 2011

– analiza konkretnego przypadku.
Barbara i Kevin Kunz (w tłumaczeniu z e strony http://www.reflexology-reserch.com/stroke5.html)

Barbara i Kevin Kunz są autorami 5 podręczników refleksologii, prowadzą niezależne badania naukowe. Więcej poczytać możesz na ich stronie internetowej – Barbara i Kevin Kunz.

Nadine nasza przyjaciółka doznała wylewu krwi do mózgu 5 listopada 2010 roku. W ramach rehabilitacji poddana została odpowiednim programom rehabilitacyjnym w szpitalu jak również 13 zabiegom refleksologii stóp i rąk. Następnie Nadine została przetransportowana do ośrodka pomocy osobom, których stan zdrowia powinien być pod kontrolą 24 godziny na dobę. Zdecydowana poprawa jej stanu zdrowia osiągnięta została poprzez zastosowanie terapii refleksologii, co potwierdziła ona sama jak i zajmujący się nią inni terapeuci. Opinia ta potwierdzona została również przez kierownika Oddziału Rehabilitacji szpitala, w którym przebywała. Kontynuacja dotychczasowego programu rehabilitacji zapoczątkowana zaraz po wypadku rozwijała się konsekwentnie nabudowując w chorej odpowiednie siły witalne pozwalające na jej szybki powrót od zdrowia. Obserwujący sytuację jej progresu terapeuci innych branż przejawiali chęć bliższego poznania terapii refleksologii do ewentualnego zaadoptowania jej w swojej dalszej praktyce zawodowej.

Na zakończenie części jej programu rehabilitacji osoba zajmująca się analizowaniem postępów w odzyskiwaniu zdrowia potwierdziła: „ osiągnięte efekty zastosowania tego programu rehabilitacji dały poprawę stanu zdrowia pacjentki w sposób nadspodziewanie pozytywny i nieoczekiwany mimo początkowych oznak niezbyt optymistycznych”.

Opinia lekarzy szpitala, w którym przebywała Nadine była na tyle pesymistyczna, że rodzinie zaproponowano aranżacje przeniesienia chorej do domu opieki dla pacjentów z problemami odczuwania. Przewidywała ona kompletne uzależnienie od stałej opieki dla uzupełnienia kompletnym paraliżem lewej strony ciała pacjentki.
Powstało pytanie „jak refleksologia stóp może pomóc pacjentowi w stanie paraliżu, odzyskanie możliwości ponownego chodzenia?”

Powyższy przypadek mógł nam pozwolić na praktyczne sprawdzenie połączeń stóp z odpowiednimi rejonami mózgu odpowiedzialnymi za poruszanie się.

W efekcie powstałego chaosu w organizmie wywołanego wylewem krwi do mózgu, postanowiliśmy wykorzystać zabiegi refleksologii do odbudowy utraconych połączeń pomiędzy stopami a mózgiem. Bardzo podobnie do czynności odzyskania funkcji komputera, który dla jakichś powodów „się zawiesił”. Należy go wyłączyć i włączyć ponownie w celu odzyskania prawidłowości działania. W tym przypadku wykorzystaliśmy fantastyczne właściwości refleksologii mogącej odrestaurować zagubiony lub zakłócony sposób pracy programu naszej pacjentki.

W każdym przypadku zdolność odczuwania bodźców w stopach jest niezbędna do odzyskania możliwości ponownego wykorzystania ich do chodzenia. W momencie, kiedy mózg stara się zaadoptować do nowej sytuacji wynikłej po wylewie krwi do mózgu, nasze działania na stopach wysyła do mózgu informację tak bardzo potrzebną dla jego powypadkowej właściwej reorganizacji. Powtarzając te zabiegi pomagamy we właściwej formie przebiegu tej rekonstrukcji.

Techniki pracy stosowane w przypadku wylewu krwi do mózgu.

Przed rozpoczęciem systematycznych zabiegów refleksologii, córka Nadine i jej synowa, które nie mają przeszkolenia w refleksologii sterowane były przez nas telefonicznie. Rozpoczęły natychmiast pracę na stopach swojej matki. Chodziło o to, aby „zdezorientowany” mózg otrzymał pewną formę informacji od stóp, które były w stanie paraliżu. Na pewno pomogło to w utrzymaniu informacji w nim o pierwotnych funkcjach stóp sprzed wypadku.

Moja bratowa Shoran, pracowała na stopach mamy w nocy z 16 na 17 listopada, potem dołączyłam do niej i wspólnie na zmianę pracowałyśmy po 4-5 godzin skupiając się na pracy dna dużego palca jednej i drugiej stopy masując go i ruchem okrężnym poruszając go od podstawy w obie strony.

Przed rozpoczęciem naszej pracy mama wykazywała sporadyczne tiki w stopach, po paru godzinach naszej pracy te sporadyczne odruchy, zaczęły być wykonywane samoczynnie przez pacjentkę , co kompletnie zignorowała pielęgniarka przydzielona do opieki nad chorą. Następnie Kevin rozpoczął zabiegi refleksologii. Na początku były one ograniczone dostępnością do powierzchni stopy spowodowaną, założeniem przez służby medyczne opaski uciskowej na stopę i część nogi. Kevin swoje zabiegi wykonywał na obu stopach manewrując pomiędzy odpowiednimi rejonami stopy i równocześnie przesuwając założoną opaskę. Najważniejszymi rejonami okazały się, sam paluch z refleksami głowy i mózgu oraz przedłużenie podstawy palucha obejmujące rejony refleksowe oczu i uszu. Rejon oczu i uszu okazał się być bardzo pomocnym w naszych poprzednich przypadkach związanych z urazami kręgosłupa powodującymi w konsekwencji paraliż.

Specjalną uwagę poświęcaliśmy na dokładną pracę u podstawy dużego palca stopy. Główną uwagę poświęciliśmy na prawą stronę naszej pacjentki, która była poszkodowana w wyniku wylewu.
Barbara pracowała na obu dłoniach pacjentki , na lewej sparaliżowanej ze szczególna uwagą na rejony refleksów głowy i mózgu /czubki palców/ jak również na sprawnej prawej dłoni w całości. Przy pracy na dłoniach musieliśmy wziąć pod uwagę poprzedni stan zdrowia pacjentki – daleko zaawansowany artretyzm – jak również bolesne rejony ciała spowodowane w czasie upadku, a którego powodem był wylew krwi do mózgu.

Najważniejsze momenty naszej rehabilitacji

Dzień 11: Opinia lekarska określa stan chorej Nadine jako nie rokujący żadnych nadziei na poprawę, kieruje ją do domu opieki w stanie kompletnego paraliżu lewej strony ciała. W czasie pobytu w ośrodku pomocy Nadine jest poddawana codziennie 1 godzinnej formie rehabilitacji.

Dzień 12,13 i 14: stosując nasze telefoniczne instrukcje córka Nadine i jej bratowa pracują konsekwentnie na dużych palcach stóp, na ich podstawach masując je i odchylając w formie okrężnej, w 14 dniu zaobserwowały nieskoordynowany ruch dużego palca matki w sparaliżowanej stopie spowodowany samoistnie.

Dzień 24: rozpoczęliśmy pierwszy kompletny zabieg refleksologii /będzie ich 13 w okresie 39 dni/Nasz program pracy terapeutycznej przewidywał godzinny zabieg na stopach i dłoniach wykonywane przez nas równocześnie.

Dzień 29: podczas naszego trzeciego zabiegu chora próbowała uchwycić uszko kubka z wodą ażeby napić się samodzielnie – oczywiście wykonała to z naszą pomocą.

Dzień 33: w czasie czwartego zabiegu chora samodzielnie napiła się wody z kubka trzymając go w dłoni.

Dzień 38: w czasie piątego zabiegu refleksologii samodzielnie zaczęła poruszać nieznacznie w pozycji leżącej swoją sparaliżowaną nogą.

Dzień 40: w czasie swoich ćwiczeń rehabilitacyjnych Nadine wykonała 5-6 kroków poruszając się pomiędzy równoległymi poręczami przyrządu terapeutycznego.

Dzień 48: Nadine jest skierowana do innego ośrodka rehabilitacyjnego w którym poddawana będzie codziennie 3 godzinnemu programowi rehabilitacji. Decyzja ta została poparta odpowiednimi osiągnięciami dotychczasowego programu i szokującymi rezultatami poprawy zdrowia pacjentki poparte odpowiednią opinią kierownictwa ośrodka. Ona sama i inni terapeuci zauważyli zdecydowaną poprawę zdrowia, którą przypisują zabiegom refleksologii, i zobowiązują się w przyszłości stosować w podobnych przypadkach.

Dzień 52: Nadine z pomocą „chodzika” jest w stanie samodzielnie przejść ok. 50m dwa razy w ciągu dnia.

Dzień 56: Pacjentka może samodzielnie jeść i porozumiewać się z otoczeniem.

Dzień 68: Nadine jest przeniesiona do nowego ośrodka zapewniającego stałą opiekę niemniej posiada osobistą niezależność funkcjonowania w formie swobodnego porozumiewania się z otoczeniem, jedzenia, ubierania się, samodzielnego wykonywania codziennej higieny osobistej jak również swobodnego poruszania się „z chodzikiem,” w rejonie swojego miejsca zamieszkania.

Wszystko to osiągnęliśmy w okresie 39 dni prowadząc 13 podwójnych zabiegów refleksologii na stopach i dłoniach!

Trzy tygodnie przed Świętami Bożego Narodzenia odwiedziliśmy naszą przyjaciółkę Nadine która przeżyła wylew krwi do mózgu i aktualnie znajduje się w domu ciągłej opieki. Minęło 38 dni od czasu tego zdarzenia i dwa tygodnie od momentu rozpoczęcia systematycznych zabiegów refleksologii. Poprawa stanu zdrowia Nadine jest zadziwiająca. Odczuwa już bodźce zewnętrzne ,porusza rękami i nogami poprzednio jednostronnie sparaliżowanymi, zdecydowanie poprawiła się jej postura.

Nasze spotkanie w tym dniu było niezmiernie ważne w celu stwierdzenia jej możliwości rehabilitacyjnych na przyszłość w świetle przepisów towarzystwa ubezpieczeniowego. Jeżeli Nadine przejdzie samodzielnie parę kroków pomiędzy barierkami specjalnego przyrządu, to skieruje ją na oddział bardziej zaawansowanej terapii, jeżeli nie przejdzie to zostanie przekazana na oddział nieuleczalnie chorych… do „wykańczalni„ jak określiła sytuację jej córka.

Wszyscy rozpoczęliśmy intensywną pracę terapeutyczną. Tego dnia Nadine pokazała nam praktycznie na ile sama potrafi poruszać swoimi nogami. Będąc jeszcze w łóżku cały czas pracowała w kierunku utrzymania form ruchu w kończynach, niestety jej nogi nie zawsze były odpowiednio posłuszne poleceniom właścicielki. W jej wysiłkach pomagał jej zespól rehabilitantów będący w przekonaniu o ewentualnym sukcesie, wymagającym jedynie odpowiednio dłuższego czasu ćwiczeń. Byliśmy u niej na naszej 5 wizycie terapeutycznej w czasie, której Kevin pracował na jej stopach a ja na rękach, jego praca koncentrowała się na rejonach refleksów głowa/mózg oraz oczy/uszy-metoda która już sprawdziła się w naszych poprzednich podobnych przypadkach.

W czasie tego spotkania pacjentkę odwiedziła jej koleżanka i ze zdumieniem potwierdziła fakt poruszania sparaliżowanej nogi przez chorą. Koleżanka z uśmiechem pochwaliła ją za upór w odzyskiwaniu zdrowia-nie bardzo zdając sobie sprawę, że widoczne sukcesy to nie tylko upór koleżanki, ale cały szereg towarzyszących jej rekonwalescencji zabiegów – głównie refleksologii.

Po dwóch dniach Nadine była w stanie przejść parę kroków między poręczami.

Fakt takiej poprawy jej zdrowia pozwolił na jej przeniesienie na inny oddział rehabilitacji gdzie po tych kilku tygodniach mogła już samodzielnie z pomocą „chodzika” przejść 50m tam i z powrotem.

Pobyt w tym dniu w towarzystwie Nadiny przekonał nas o nieograniczonych możliwościach ludzkiego ciała w jego funkcjach i niezbadanych możliwościach odpowiednich terapii zastosowanych w odpowiednim momencie – w naszym przypadku refleksologii, która sprawdziła się już nie po raz pierwszy w tzw. beznadziejnych sytuacjach zdrowotnych.

Nie traćmy nadziei i uporu, a rezultaty przyjdą same.

Więcej informacji umieścimy w biuletynie „Polski Refleksolog” nr 37

Wanda Bratko
Styczeń 2011

© 2018 Refleksologia.com