Refleksolodzy…i…

8 kwietnia 2010

Refleksologia jest niezmiernie ciekawą nauką, praktyczną formą pracy, która dla pracy schorowanego ciała człowieka jest absolutnie niewymierna.

Tak mówią o niej pacjenci, którzy systematycznie korzystają  z zabiegów na stopach, ludzie, którym zdecydowanie brakuje dobrego zdrowia. Sami Refleksolodzy, którzy połknęli haczyk „refleksologii” sami w sobie kształtują ciekawą osobowość.

Każdy refleksolog wykonujący kilka zabiegów na stopach zdecydowanie wraz z pacjentem dostrzega szereg zmian na lepsze w pracy ciała. Cieszy się w swoim duchu, że zabieg wykonał w całości i dokładnie. Ma z tego dużo satysfakcji. Nie ma przypadku w tej pracy, aby prawidłowo wykonany zabieg na stopach lub rękach nie przyniósł ulgi dla pracy schorowanego ciała.

Ja sama poprzez prawie 20-to letnią pracę na stopach wpadłam w refleksologię jak w pułapkę. jest ona moją pasją, życiem, radością. Jestem z nią szczęśliwa, bez stresów i  napięć. Uczę  sie i uczę i do końca nie jestem pewna czy jestem wystarczająco mądrym człowiekiem w tej dziedzinie nauki. A przecież refleksolodzy to też zwykli ludzie, stąpający po ziemi.

Od wielu lat organizujemy Warsztaty dla Zaawansowanych doskonaląc codzienną praktykę polskich refleksologów. W roku 1998 grupce początkujących refleksologów obiecałam, że nie zostawię ich bez systematycznego dokształcania.

Dotrzymałam słowa – w kwietniu 23-24-25.2010 planujemy już XII Warsztaty.

Olbrzymia ilość mądrości nauki refleksologii a razem z nauką praktyka została przekazana osobom, z którymi sie spotykamy. Na początku były dwa dni, teraz już 3 dni wymiany doświadczeń.

Każde Warsztaty to nowe tematy uzupełniające podstawową naukę zawodu. W żadnym przypadku nie zasklepiamy się tylko w podstawowej nauce i pracy, ale budujemy swoje  nowe doświadczenia.

Biorąc udział z konferencjach europejskich, światowych organizacji refleksologów, w organizacjach refleksologów prowincji kanadyjskich, innych krajów wymieniam wzajemne swoje doświadczenia z pracy w zawodzie. Najciekawsze sa zawsze praktyczne spotkania.

Uczę się, praktykuję i staram sie na zajęciach warsztatowych polskich refleksologów przedstawić, pokazać co robią i jak pracują inni w Europie i na świecie refleksolodzy. Zależy mi na tym, aby Polski Refleksolog był  dobrym refleksologiem gdziekolwiek przypadnie mu wykonać zabieg  na stopach, a zadanie domowe da do wykonania osobie, która poszukuje w sobie dobrego zdrowia.

Uważam, że każdy polski refleksolog wykształcony w PIR  i kontynuujący uczestnictwo w warsztatach jest bardzo mądrym refleksologiem. Nie wstydzę sie tego co nauczyłam polaków w kraju i za granicą. Refleksolog ma możliwość ułożenia własnego schematu pracy w zawodzie, a zatem wykorzystania  przeróżnych możliwości w poszukiwaniu dobrego zdrowia w schorowanym ciele człowieka poprzez swoja  pracę.

Teraz coś z praktyki.

Refleksolodzy spotykają sie również po to aby nawzajem sobie starannie rozpracować stopy. Ja też potrzebuję dobrze wykonanego zabiegu na stopach. Stopy człowieka wołają o pomoc, tylko nikt nas nie nauczył wsłuchiwać się w ich wołanie i ich mowę. Opisałam to starannie w swoim podręczniku „Praktyczna refleksologia drogą do zdrowia”.

Spotkałam się ze swoją przyjaciółką z przed laty. Dobrze robi zabiegi na stopach. Poprosiłam aby weszła w moje „słabizny ” pracy lewej nogi. Rozpracowała je starannie, a właściwie odnalazła na refleksach stóp najbardziej bolesne refleksy nad  którymi ja sama muszę każdego dnia wieczorem pracować, aby nie doprowadzić  do rozregulowania pracy ciała. Po zabiegu odczułam zdecydowaną ulgę – przecież o to właśnie chodziło. Oj..bolało – zdrowo popiskiwałam, ale świadoma jestem jaka ulga przyszła po tym bólu.

Teraz była kolej na wykonanie zabiegu na jej stopach  – uwielbiam robić pierwsze zabiegi po długiej przerwie. Mowę stóp nauczyłam się czytać jak lekarz specjalista – zdjęcie Rentgena. Spojrzałam na stopy i… moje „chodzenie” kciuka powędrowało w linię pięty – jest to dyskomfort w pracy dołu jamy brzusznej  na linii pęcherza moczowego, dołu kręgosłupa i bioder. Tutaj trafiłam na bardzo bolące powierzchnie  refleksów. Rozpracowałam je starannie, zrobiły się gorące, zaczerwienione, cała pięta  nabrała życia. W refleksologii pięta odpowiada za całość miednicy i wszystko co sie w niej znajduje.

Za moment moje chodzenie kciuka przeszło na refleksy prawego ramienia. Tutaj też dużo bólu. Powierzchnie łatwe do rozpracowania. Na stopach nie ma żadnych zrogowaciałych narostów. W refleksach układu trawiennego nie było najgorzej.

Teraz koleżanka przyznała się, że przepracowała  prawą rękę i całe ramię zablokowane dla swobodnej pracy, bardzo bolące. Taki sam problem z pracą ramion mają lekarze dentyści. Oczywiście – ból w ramieniu zlikwidowałam całkowicie.

Zdecydowaną ulgę odczuła w pracy dołu jamy brzusznej, gdzie od 4-ch tygodni pęcherz moczowy nie utrzymuje moczu- przyznała się. Nawet dobry refleksolog nie jest w stanie sam sobie dobrze rozpracować stóp, aby zlikwidować zastoje w pracy ciała, aby nadać mu siły życia .Zaproponowałam wykonywanie podstawowych codziennych ćwiczeń gimnastycznych wzmacniających prace mięśni jamy brzusznej. Przecież sam pęcherz moczowy nie ma żadnego zawieszenia. Po  moim rozpracowaniu bolących refleksów w stopach znacznie łatwiej będzie jej pracować na stopach każdego dnia wieczorem przed spaniem. Znam ten problem z własnego doświadczenia z przed laty – do dzisiaj nie powrócił.

Dzień następny  – rozmowa telefoniczna wieczorem – pęcherz nie popuścił ani razu w ciągu całego dnia. Przez kilka godzin po zabiegu utrzymywał się miesiączkowy ból w dole brzucha i w dole kręgosłupa Coś ruszyło wewnątrz ciała. Radość dla nas wzajemna. Koleżanka opowiada jak „wyciąga” 8 letnią dziewczynkę z problemów bólu w stawach, ja opowiadam o dwu chłopcach lat 6 i 7 z problemami astmy, brakiem spokojnego spania, ciągłymi przeziębieniami, o różnicach jakie znajdują się w stopach podczas tej pracy, jakie są efekty z zabiegu na zabieg….

Właśnie to jest bogactwo refelksologii.

Starsze osoby nie mogące utrzymac moczu nie muszą cierpieć i męczyć się. Trzeba wykonać kilka zabiegów na stopach, potem starannie zadanie domowe i ciało w swej pracy wroci do prawidlowej pracy.

DUCH REFLEKSOLOGII NA WARSZTATACH MA OLBRZYMIĄ SIŁĘ.  Tę siłę budują sami refleksolodzy, ja wspieram ich swoją pracą i swoim Silnym Duchem Refleksologii. Wszyscy jesteśmy  dużą siłą życia dla schorowanego ciała człowieka.

Na zabiegi do nas trafiają w większości ludzie, którzy wykorzystali wszystkie możliwe terapie. REFLEKSOLOGIA jest dla nich ostatnią deską ratunki! Pracuje dla wszystkich jednakowo, tylko jednemu potrzebne sa 4 zabiegi a innej osobie może 14 lub wiecej.

Ucz się refleksologii i korzystaj z siły pracy ciała człowieka. Ona istnieje w każdym z nas.

Wanda Bratko
Kwiecień 2010

© 2018 Refleksologia.com